Wygraj Poświąteczny Peeling Cukrowy ! :)

Witajcie poniedziałkowo ! :)

Kiedy pokazywałam Wam tutaj, jakie prezenty świąteczne przygotowałam dla żeńskiej części rodziny, wiele z Was pisało, że same chętnie przygarnęłybyście taki mój wytwór :) W komentarzach do tamtego wpisu obiecałam już, że przygotuję egzemplarz specjalnie dla Was. Tak też wczoraj zrobiłam i powstał Poświąteczny Peeling Cukrowy :)



Poświąteczny Peeling Cukrowy jest mieszanką cukru trzcinowego, oleju kokosowego, masła shea, oleju z dzikiej róży, aromatu pomarańczowego i cytrynowego, imbiru, cynamonu i kilku kropel suchych olejków Nuxe i Caudalie. Mieszanka pachnie fantastycznie i doskonale umila skrobanie ciała pod prysznicem :) 

Mam nadzieję, że przypadnie do gustu jednej z Was! Rozdanie trwa niecały tydzień, bo peeling jest w 100% naturalny :)

Wystarczy zgłosić się do rozdania i liczyć na swoje szczęście, bo Zwyciężczyni zostanie wybrana losowo. Zasady, tak jak ostatnio przy rozdaniu z Caudalie, są bardzo proste :)


Co zrobić?

Obowiązkowo:
- być publicznym obserwatorem
- dodać mój blog do blogrolla

Dodatkowo:
- zamieścić na swoim blogu baner [ zdjęcie powyżej ] + 1 szansa
- być moją Gadułą + 1 szansa



Gaduły: *Natalia*(12) Agata Smaruje(26)Aneta Starosta(26) Chwila dla siebie(11) Czarna Ines(16) Ebony Luna(17)Esy, floresy, fantasmagorie(15)Fabryczna(16) INFINITY BLOG(28) KasiaK(12) LipstickAndKids(21) Nena(13) ciaach(20)luthienn(14) simply_a_woman(14)


Regulamin rozdania:
1. W rozdaniu mogą brać udział tylko publiczni obserwatorzy bloga, którzy mają mój blog w blogrollu.
2. Nagroda to  własnoręcznie zrobiony peeling cukrowy, 200 ml, widoczny na zdjęciu.
3. Rozdanie trwa od 6.01.2013 do 12.01.2013, do północy.
4. Wyniki rozdania zostaną ogłoszone 13.01.2013
5. Po ogłoszeniu wyników, czekam na mail z adresem wysyłki od zwycięzcy przez 1 dzień.
6. Nagrodę wysyłam na własny koszt listem poleconym na terenie Polski. Możliwa wysyłka za granicę, jeśli zwycięzca pokryje jej koszt.
7. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992r. o grach i zakładach wzajemnych [Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.]



Wzór zgłoszenia:

Obserwuję jako:
Dodałam do blogrolla : .... [ adres bloga ]
Dodałam baner: TAK + link / NIE
Jestem Gadułą: TAK / NIE




Pozostaje mi już tylko życzyć Wam powodzenia! :)

Empties #10

Cześć ! :)

Jak Wam mija niedziela? U nas leniwie, siedzimy sobie z psem i ziewamy, bo Narzeczony pojechał do klienta i pracuje ;) Postanowiłam w końcu zebrać się w sobie i zrobić dziś zdjęcia zużytych kosmetyków. Przyznam się Wam, że odkładałam to w czasie, bo dość dużo zużyłam w grudniu i nie chciało mi się robić wielkiej sesji zdjęciowej. Dziś jednak nastał ten dzień, więc brace yourselves - december empties are coming! ;) Jeśli już dzieliłam się moimi wrażeniami o danym kosmetyku, obok nazwy będzie odnośnik do odpowiedniego postu - klikajcie i czytajcie do woli! :)

  • Equilibra, wzmacniający szampon przeciw wypadaniu włosów - RECENZJA
  • Balea, nawilżający szampon do włosów - RECENZJA
  • Garnier Ultra Doux, odżywka do włosów olejek z awokado i karite - RECENZJA
  • L'Biotica, Biowax A+E, serum wzmacniające - RECENZJA
  • Batiste, suchy szampon do włosów Dark & Deep Brown - świetny suchy szampon, który nie bieli włosów, bo psika na ciemno. Moje odkrycie i ulubieniec, mam już kolejną butelkę :)
  • L'Oreal, Excellence Creme 5.03 Świetlisty Brąz - bardzo dobra farba, świetnie złapała mi kolor - chciałam ciemny, ale nie czarny.
  • Joico, Silk Result - krem do prostowania włosów, chroniący przed wysoką temperaturą. Niestety nie zużyłam do końca i się przeterminował, ale był to bardzo dobry produkt.
  • Schwarzkopf, miniatura szamponu do włosów - zużyłam do mycia pędzli. Dał radę.
  • Receptury Babuszki Agafii, drożdżowa maska do włosów - RECENZJA
  • Sylveco, tymiankowy żel do twarzy - RECENZJA
  • Be Beauty, płyn micelarny - RECENZJA
  • Caudalie, pienka do mycia twarzy - RECENZJA
  • Caudalie, tonik nawilżający do twarzy - RECENZJA

  • Yves Rocher, konwaliowy zestaw: żel pod prysznic i balsam do ciała. Ze względu na boski zapach nie jestem obiektywna ;) Bardzo polubiłam te produkty - żel świetnie mył i był wydajny, balsam również, świetnie się wchłaniał, nie robił białej warstwy na skórze i nawilżał, a zapach był ze mną godzinami. Udane produkty, myślę, że jeszcze do nich kiedyś wrócę :)
  • Tołpa, Spa Eco Vitality, Orzeźwiający Peeling - maska - RECENZJA
  • Avon, nawilżający żel do golenia - częsty gość w mojej łazience, świetnie się sprawdza, na pewno kupię kolejny egzemplarz.
  • Nivea, dezodorant w kulce Dry Comfort - ukochany dezodorant, powracam do niego regularnie
  • Organique, mleczna pianka do mycia ciała - RECENZJA
  • Facelle - jak zwykle ;)
  • Veet, krem do depilacji - świetny produkt, jeśli już sięgam po kremy do depilacji, zawsze wybieram te z Veet'a, jeszcze nigdy się nie zawiodłam :)
  • Biochemia Urody, Olej Monoi - dostałam pół opakowania od Eska [ dziękuję! :* ]. Bardzo podobał mi się zapach, użyłam 2 razy do włosów, a resztę do własnoręcznych peelingów.
  • Olej makadamia - cudo, moje odkrycie ostatnich miesięcy roku. To, jak reagowały na niego moje włosy i twarz, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Na pewno do niego powrócę za niedługo!
  • Merz Spezial, tabletki na skórę i paznokcie - zjadłam tylko jedno opakowanie, więc wiele powiedzieć nie mogę, ale moje włosy zaczęły mniej wypadać. Nie przypiszę tego wyłącznie temu suplementowi, bo stosuję wiele różnych specyfików na wypadanie.
  • Miss Sporty, Nail Expert Manicure for damadged nails - kupiony z braku laku, okazał się jedną z lepszych baz pod lakier, jakie stosowałam :) Kiedyś pewnie powrócę.
  • Sally Hansen, Insta Dri - wysuszacz, który na początku bardzo fajnie się spisywał, ale wraz z upływem czasu stawał się niestety coraz gorszy - bąbelkował i nie przedłużał już trwałości manicure, na koniec miał problemu z wyschnięciem... 1/3 buteleczki [ na wysokości napisu Anti - Chip ] idzie do kosza.
  • Revlon, Multi Care Base + Top Coat - BUBEL! Kilka słów napisałam o nim tu - KLIK
  • Douglas, Absolute Nails, Lara 11 - przepiękny, granatowo czarny odcień z migoczącymi niebieskimi drobinkami, bardzo podobny do lakieru Diora, który mi się śnił swego czasu [ zabijcie mnie, nie pamiętam nazwy ;) ], niestety okazał się gęstym glutem, z którym nie idzie nic zrobić, o nałożeniu na paznokcie nie wspominając. Szkoda, wielka szkoda...
  • Carmex, Moisture Plus - cieniutki sztyft pielęgnujący, który dawał delikatne różowe zabarwienie ustom. Bardzo dobrze mi służył, często po niego sięgałam. Wygrałam go u Eska Floreska - dziękuję! :)
  • Maybelline Color Whisper, 220 Lust For Blush - ukochana pomadka! Odcień idealnie pasował do moich ust, świetnie się w nim czułam. Fakt, że w 4 miesiące zużyłam cały sztyft, chyba o czymś świadczy? ;) RECENZJA

  • miniatura Caudalie, Divine Oil, 15 ml - genialny suchy olejek o przepięknym, bogatym i rozwijającym się na skórze zapachu. Nawet miniatura wygląda luksusowo, bardzo mi się to podoba! Pełnowymiarowe opakowanie dostałam pod choinkę od Aniołków :)
  • miniatura Caudalie, Fleur De Vigne, żel pod prysznic, 30 ml - fajny, niewysuszający żel o moim ulubionym zapachu, który można znaleźć w linii pielęgnacyjnej do twarzy
  • miniatura LRP Effaclar, żel do mycia twarzy, 15 ml - bardzo dobry i wydajny produkt, swego czasu zużyłam wiele opakowań, teraz zużywałam próbki myjadeł po prostu :)
  • miniatura Nuxe, Reve de Miel, żel do mycia twarzy, 15 ml - wydajna miniaturka, wystarczyła mi na prawie 2 tygodnie wieczornego używania. Żel dobrze oczyszczał skórę i nie wysuszał jej, niestety zbyt słodki, odrobinę sztuczny zapach mi nie podszedł.
  • miniatura Caudalie, maska oczyszczająca do twarzy, 3 ml - genialny produkt, mam opakowanie pełnowymiarowe. Uwielbiam!

  • kilka próbek, z których zaciekawiła mnie jedynie ta z kremem Korres. Płatek na noc Volcanic Clay nawet się spisał, bo trochę oczyścił mi pory, ale zasługi przypisuję Redermicowi R, który jakby wypycha mi zaskórniki bliżej powierzchni i łatwiej je usunąć ;)

To już wszystkie moje grudniowe zużycia, jestem z siebie zadowolona, bo naprawdę wiele rzeczy powędrowało do kosza :) Mam nadzieję, że nowy miesiąc będzie równie owocny ;)

Znacie któryś produkt? Jak się u Was spisywał?
Jak Wam poszło wykańczanie w grudniu? :)