Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZróbSobieKrem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ZróbSobieKrem. Pokaż wszystkie posty

Empties #4

Cześć :)
Dziś pustaki z czerwca :)



Udało mi się zużyć 26 kosmetyków pełnowymiarowych i garść próbek - no jestem z siebie dumna, bo nie spodziewałam się, że zużyję 5 rzeczy, a co dopiero 26 ;)
Wiadomo, większości rzeczy nie zyżyłam w samym czerwcu, ale i tak jestem z siebie zadowolona.


1. Tołpa, wyszczuplający krem - żel antycellulitowy. Nie robił nic, miał nieprzyjemną konsystencję, nie chciał się wchłaniać. Bardzo wydajny, nie mogłam go skończyć ;)
2. Tołpa, wygładzający balsam odżywczy do ciała. Niby fajny balsam, całkiem nieźle mi się go używało, szybko się wchłaniał, delikatnie pachniał, ale nie kupię go więcej ze względu na parafinę na samym początku składu...
3. Balea, basam do ciała Brazil Mango - świetny lekki balsam na ciepłe dni o boskim zapachu, pisałam o nim więcej TUTAJ. Szybko się wchłaniał i delikatnie nawilżał, chętnie bym go ponownie zakupiła :)
4. Balea, żel pod prysznic Fiji Passionfruit - genialny zapach żelu, dla mnie jak sok multiwitamina. Wydajny, fajnie się pienił i sprawiał frajdę zapachem, więcej o nim TUTAJ.


5. Organique, balsam do ciała z masłem shea - całkiem przyjemny produkt, choć do ciała użyłam go tylko kilka razy, bo bardzo długo się wchłaniał i zostawiał tłustą warstewkę. W dużej części zużyłam go jako dodatek do peelingów homemade :)
6. ZSK, korund mikrodermabrazja - moja alternatywa dla peelingów sklepowych do twarzy. Niesamowicie wydajny, to opakownaie używałam przez ponad rok [ !! ], uwielbiam :)
7. ZSK, peeling z nasion malin - fajny, używałam czasem do twarzy, ale miał za duże drobinki, więc głównie dodawałam go do peelingów homemade.


8. Lirene, żel + oliwka pod prysznic, bardzo fajny żel o ślicznym, świeżym zapachu bawełny, pisałam o nim TUTAJ
9. Facelle, płyn do higieny intymnej - świetny uniwersalny kosmetyk, ja używałam go zgodnie z przeznaczeniem oraz do wstępnego mycia włosów - uwielbiam, kolejna butelka już z użyciu :)


10. Anatomicals, mydło do rąk mandarynkowo grejfrutowe - zwykłe mydło do rąk w płynie o bajecznym zapachu prawdziwych mandarynek i grejfruta, miałam 2 opakowania i na pewno powrócę do tego zapachu!
11. Be Beauty, delikatny krem myjący - bardzo przyjemny żel do twarzy, podobała mi się jego kremowa konsystencja i zapach, lubię tak samo jak wersję micelarną, którą już opisywałam.
12. Avon, Foot Works, dezodorant do stóp - cudów nie było, męczyłam się z nim od zeszłego lata...
13. Nivea, dezodorant w kulce Stress Protect - całkiem fajny, ale nie odpowiadał mi zapach, wróciłam już do ukochanej wersji Dry Comfort :)
14. Essence, zmywacz do paznokci, ten fioletowy - ulubieniec od wielu miesięcy, co miesiąc kończę jedną buteleczkę :)


15. Isana, krem do ciała kakaowy- ulubieniec do kremowania włosów, to już chyba  zużyte opakowanie. Jedno takie starcza mi na ok 6-7 aplikacji na całe włosy.
16. Biooil, Olej kokosowy - świetny, jak to olej kokosowy ;) ten pachniał prawdziwymi kokosami, a zapach zostawał na skórze. Dodawałam go także do peelingów homemade :)


17. Tołpa, Dermo face Hydrativ - krem do twarzy nawilżający. Niestety podrażnił mnie na twarzy, więc stosowałam go do szyi i stóp. Na pewno nie kupię.
18. Anida, krem do rąk z woskiem pszczelim i olejem makadamia - ulubiony krem do rąk, mam już kolejne opakowania - jedno w zapasie, jedno w użyciu :) Ja kupuję je w mojej Naturze.
19. Anatomicals, krem do twarzy - zupełnie mi nie podszedł, miał parafinę i inne złe rzeczy w składzie, wykończyłam go do szyi.
20. Carea, płatki kosmetyczne - ulubione, bo tanie, z Biedronki ;)
21. Colgate, Max White, pasta do zębów - częsty zakup, na pewno do niej wrócę.
22. Alterra, chusteczki odświeżające- moje ulubione, do tonizowania twarzy, kolejne opakowanie mam już w zapasie :)


23. Palmers, Line Smoothing Eye Cream - naprawdę świetny krem pod oczy, wydajny [ miałam go prawie 3 miesiące ] i warty uwagi, więcej o nim pisałam TUTAJ

Próbki: zapach Diora, Dior Addict Delice, nie mój, próbka olejku suchego z NUXE, któa przekonała mnie do siebie i mam już duże opakowanie, mus do mycia twarzy z Biothermu, nie polubiła, się z nim, miniatura żelu pod prysznic z Lieraca - spodobała mi się, może kupię duże opakowanie i odzywka do włosów z Phyto - bez szału.


24. Bioderma, Sensibio H2O, płyn micelarny - kultowy już produkt, porównywałam go z Biedronkowym TUTAJ
25. La Roche Posay, Effaclar Duo - uwielbiam od lat, zawsze pomaga na niedoskonałości, na penwo kupiękolejną tubkę.
26. Rimmel, Stay Matte, puder - badzo wydajny i trwały puder matujący.

Próbki: zestaw 3 kroki Clinique [ 4 próbki żelu, 4 toniku i 4 kremu ], pojedyncze saszetki, z których nic mnie nie zachwyciło na tyle, żeby rozważać pełnowymierowy produkt.


Podsumowując:
Po 3 nieprzyjemnych spotkaniach z Tołpą raczej nie będę kontynuować znajomości, bardzo mnie te produkty wykończone w czerwcy zraziły do marki...
Bardzo cieszę się, że odkryłam suchy olejek NUXE, ostatnio bardzo odpowiada mi ta forma kosmetyku :)
Balea zdecydowanie uprzyjemniała moje łazienkowe pobyty, na pewno chcę jeszcze :)


Ufff, uporałam się z tym!
Jestem w tym miesiącu bardzo zadowolona ze swoich zużyć, dajcie znać, jak u Was poszło.
Znacie, używacie coś z wymienionych powyżej?