Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Atelier Bernady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Atelier Bernady. Pokaż wszystkie posty

Przedłużanie rzęs 1:1 | Atelier Bernady w Krakowie | Zniżka dla Czytelniczek !

Cześć :)

Dziś będzie luźny post pogadankowo - pokazowy, bo nie mam dla Was żadnej recenzji, opisu kosmetyku. Myślę jednak, że temat jest dość interesujący - rzęsy :)


Przedłużane rzęsy zwracały moją uwagę już od dawna i podobały mi się, do dziś pamiętam pierwsze spotkanie z młodszą Siostrą Narzeczonego i jej spektakularne rzęsy, które mogłyby robić za cały makijaż, takie były piękne :) Temat gdzieś tam siedział mi w głowie, ale nie miałam ani odwagi ani funduszy na takie przedsięwzięcie, miałam za to postanowienie, że na jakąś większą okazję zafunduję sobie takie rzęsy :) 

Okazało się, że nie muszę czekać na większą okazję, bo Lipstick And Kids zaproponowała mi to upiększenie w swoim salonie - nawet nie wiecie, jak się ucieszyłam :) Na początku się wahałam, ale zostałam szybko przekonana i już kilka dni później jechałam do Krakowa po nowe rzęsy :D

Wszystko odbywało się w Atelier Bernady [ Masarska 9, Kraków - tuż przy wyjściu z Galerii Kazimierz od strony ul. Rzeźniczej ], które swoją drogą uwielbiam i kiedy mieszkałam w Krakowie, zawsze chodziłam podcinać włosy do pani Basi, która intuicyjnie wiedziała, w jakiej długości i ścięciu będę wyglądać najlepiej. W Atelier możecie też pomalować paznokcie i upiększyć się na maksa - makijaże ślubne, okazjonalne [ malowane oczywiście przez naszą najzdolniejszą na świecie Lipstick And Kids ♥ ], zabiegi na twarz, przedłużanie rzęs, masaże, peelingi kawitacyjne i kwasowe, depilacja każdej części ciała i inne. Ogólnie rzecz ujmując - możecie wejść na kilka godzin i wyjść ładniejsze, bardziej zadbane, pięknie uczesane i wymalowane, szczęśliwe i zrelaksowane. Polecam zajrzeć na stronę Atelier [ KLIK ] i ich Facebook'a [ KLIK ].

7 stycznia stawiłam się na spotkanie z panią Karoliną i zaczęłyśmy od rozmowy o rzęsach - jakie mi się podobają, jaka długość, rodzaj, podwinięcie. Totalnie nie znałam się na tym, więc zdałam się na panią Karolinę, opisując efekt, jaki chciałabym na rzęsach mieć, czyli dość naturalnie, odrobinę dłuższe niż moje zwykłe rzęsy [ które wg pani Karoliny mam naturalnie długie i gęste - zdziwko ;) ] i ładnie podkręcone. Nie podam Wam dokładnych danych, ale wiem, że moje rzęsy są jedwabne i lekko podkręcone. Pani Karolina była bardzo delikatna i dokładna i spokojnie tłumaczyła mi wszystko, odpowiadała też wyczerpująco na moje liczne pytania :)

Przedłużanie trwało ponad godzinę, na cały czas zamkniętych oczach. Przy dolnej linii rzęs miałam nałożone płatki żelowe. Obawiałam się, że przy przyklejaniu rzęs będzie jakieś uczucie dyskomfortu, ale nic takiego - jest całkiem przyjemnie, a relaksacyjna muzyka płynąca z głośników dodatkowo rozluźnia. Wydaje mi się nawet, że na chwilę przysnęłam w trakcie ;)

Jak zobaczyłam efekt po, aż mnie zamurowało - naprawdę to zupełnie co innego oglądać przedłużane rzęsy u kogoś, a na sobie, uwierzcie! ;) Byłam totalnie zachwycona! ♥

W Atelier Bernady na koniec dostajemy instrukcje, jak postępować z rzęsami i szczoteczkę do ich przeczesywania. Rzęs nie wolno moczyć, a przez pierwsze 24 godziny w ogóle dotykać. Myślałam, że będę mieć z tym problem, ale powiem Wam, że rzęsy w ogóle nie przeszkadzają ;) Owszem, demakijaż [ dozwolony wyłącznie płyn micelarny ] zajmuje więcej czasu, bo ewentualny makijaż oczu muszę usuwać patyczkami kosmetycznymi [ polecam te z jednej strony spiczaste - wymywają nawet eyeliner ^^ ] i uważać, żeby nie zmoczyć oczu wodą / żelem do mycia twarzy, ale wszystko jest do ogarnięcia :) Rzęsy przeczesuję szczoteczką, którą dostałam, 2 razy dziennie - rano i wieczorem. Zdarza się, że po nocy są delikatnie odkształcone w różne strony, ale po przeczesaniu wszystko wraca do normy.

Mam wrażliwe oczy i byłam ciekawa, czy rzęsy będą powodować uczucie dyskomfortu, łzawienie - nic z tych rzeczy! Nawet po samym przedłużaniu nie miałam ani zmęczonych oczu, ani podrażnionej skóry na powiekach.

Teraz jestem już 17 dni po przedłużeniu i zgubiłam trochę rzęs, dokładnie 32 [ Tak! Liczę ;) ], a efekt wciąż jest mocno widoczny, rzęsy nie wyglądają na przerzedzone - po prostu jest delikatniej :) 

Jednym słowem - jestem zachwycona! :)

Teraz czas na zdjęcia! :) Wybaczcie mi proszę jakość, ale większość [ oprócz tych porównawczych ] jest robiona moim telefonem komórkowym - z dziwnych względów lepiej łapie kolory niż mój aparat... ;)




Udało mi się odkopać jakieś stare zdjęcia makijażu z tuszem na rzęsach, o ile dobrze pamiętam, był to Clump Defy z Max Factora, lichota ;) Myślę, że dobrze widać różnicę na pomalowanych oczach?


I teraz już moje udokumentowane makijaże na przedłużanych rzęsach. Prawie wszystkie mogłyście już zobaczyć na moim Facebook'u, gdzie chwaliłam się na bieżąco, ale zrobię powtórkę ;)







Mam nadzieję, że przebrnęłyście, a jeśli chcecie poczytać więcej o przedłużaniu rzęs, od strony profesjonalistki, zachęcam do przeczytania wpisu u Lipstick And Kids: Przedłużanie rzęs - wszystko, co chcesz wiedzieć o tym zabiegu.


A dla Czytelniczek magdynawakacjach, Lipstick And Kids przygotowała zniżkę! Na hasło "Lipstick And Kids" za przedłużenie rzęs 1:1 w Atelier Bernady w Krakowie zapłacicie 129 zł zamiast regularnej ceny 280 zł ! 
Nic, tylko biec na rzęsy! :))



Jak się Wam podobają takie rzęsy? Miałyście, planujecie?
Ja jestem totalnie w nich zakochana! ♥
Dziękuję Lipstick And Kids! :*