Oto Foto #1

Cześć cześć ! :)

Dziś witam Was nową serią na blogu. Ubzdurałam sobie, mam nadzieję, że słusznie, że cześć z Was zainteresują takie zdjęciowe posty. Lubię bardzo oglądać Wasze zdjęcia [ wręcz uwielbiam Piąte Oko Esa i Samsung Mix'y Aswertyny ], stąd też powstał pomysł na Oto Foto :) 

Wszystkie zdjęcia w tym poście powstały za pomocą aparatu w mojej komórce - Blackberry Bold 9700, stąd też nie porażają jakością, ale cóż - telefon mam zawsze ze sobą :) Seria nie będzie się ukazywała regularnie o ustalonej porze, po prostu kiedy zbiorę wystarczającą ilość ciekawych [ według mnie ;) ] obrazków, będę się nimi z Wami dzielić. Uprzedzam uprzejmie, że głównym bohaterem wielu zdjęć na 100% będzie Kebab - nasz pies [ labrador ], który jest moim i mojego Chłopaka oczkiem w głowie, przytulańcem, towarzyszem zabaw i nieustającym źródłem bezwarunkowej miłości :D Zawartość dzisiejszego posta obejmuje kilka ostatnich tygodni.

Jeszcze jedna prośba - pod postem znajdziecie przyciski [ nice, interesting, boring ] - zaznaczcie proszę, co sądzicie o tej serii, feedback zawsze w cenie :)


Kebab czujnym okiem nadzorował gołębia, który siedział na oknie. To zdjęcie bardzo lubię, bo dla niewtajemnoczonych wygląda, jakby doznał objawienia ;) 
     
Obok kaganki oświaty, kupione za 8 zł / sztuka w Jysk'u - no nie mogłam się oprzeć :) Były jeszcze białe i srebrne. 
     
Ostatnie zdjęcie to pierogi mojej Babci - najlepsze na świecie ruskie, gwarantuję Wam, że lepszych nie robi nikt. Nie i już!


W Hebe można znaleźć Orientanę! Nie wiedziałam, ale już wiem i bardzo mnie to cieszy. Poniuchałam sobie przez kartoniki balsamy do ciała w kostce i utwierdziłam się w przekonaniu, że moja wersja [ jaśmin i zielona herbata ] jest najlepsza :) Na razie mają tylko rzeczy do ciała, pielęgnacji twarzy nie widziałam.
     
Kebab uwielbia zajmować moje miejsce w łóżku, kiedy z niego wychodzę. W końcu wygrzana poduszka to najlepsza poduszka^^


Moje miasto we mgle. Bardzo nastrojowo! Niestety nie nastraja to też do nadmiernej życiowej aktywności ;)
     
Kebab sam w domu. Występują: Kebab i rolka ręczników papierowych w strzępach.
     
Ulubione ciasto ostatnich tygodni - zebra, z przepisu Angel - maga prosto, mega smacznie!


Perfumowa kolekcja mojej Mamy. Brałabym, zwłaszcza tego Diora ;) 
     
Kotopies i ulubiona miejscówka :)
     
Śmieszne zeszyty w Empiku, Seksmisja stara ale jara!


Uśmiechnięty psiak z nową zabawką - gumowa pachnąca piłka, która idealnie mieści się w paszczy ;)
     
Wycinanie etykietek do własnoręcznie robionych balsamów do ciała w kostce :)
     
Róż do policzków z najnowszej limitki Catrice - Rocking Royals. Tak, ma takie intensywne kolory! Tak, będę go używać :D


"Ciekawe, co będzie na kolację..."
     
Dom rodzinny. Kolekcja baranków wszelakich - nasze hobby :)
     
"Co jest, ziom?"


Dom rodzinny. Nalodówkowa kolekcja dyń ozdobnych mojej Mamy. Sama je wyhodowała :D 
     
Łepek psi ♥
     
Ulubieniec wszech czasów - OPI...Eurso Euro z kolekcji Euro Centrale. W tle mój nowy ukochany laptopek - biały Asus. Jest biały i cienki. Myszkę też mam białą. I psa też! Lans!


Wypad z Rodzicami i Bratem do Wysowej, na zdjęciu Stara Pijalnia. Było super, ale strasznie wiało ;)
     
Chillout z Kebsem, herbatką i serialem :)
     
Piernik na ciepło z konfiturą wiśniową w Wysowej :) Mniam! Wielkie mniam! :)


Kotopies, ze specjalną dedykacją dla Esa :*
     
Nowa książka dostana w prezencie - "Powtórnie narodzony" Margaret Mazzantini. Bardzo jestem jej ciekawa. Zastanawiam się, czy najpierw przeczytać książkę, czy pójść do kina na film. Jeśli jeszcze nie widzieliście traileru, koniecznie proszę nadrobić!
     
Mój tort ;) Rodzinna impreza z okazji zakończenia moich studiów wyszła całkiem nieźle, największym żartem był napis na torcie [ cukiernia, która go zrobiła, zapomniała o kropce po prof. i musiałam ją dorobić z kawałka migdała ;p ] i nieprzyzwoity kawał o księdzu. Napis dlatego, że nie zamierzam w najbliższym czasie kontynuować edukacji, a już tym bardziej do prof., a kawał dlatego, że był bardzo na fali aktualnych wydarzeń ;) [ jakby co, kawał mogę opowiedzieć w mailu ;) ]



To już wszystkie moje zdjęcia, mam nadzieję, że Was nie zanudziłam i udało się Wam przez nie przebrnąć ;) Napiszcie, co Was zainteresowało [ oprócz kawału ;) ] i jeszcze raz proszę o kliknięcie w ikonki boring, nice, interesting.


Piszcie, co u Was ciekawego i czy same robicie takie zdjęciowe posty!
Miłego tygodnia!

125 komentarzy:

  1. Ale robisz laptopowy lans ;) Też bym chciała białego, z właśnie takimi klawiszkami... Zazdrość :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Talia, jakby co, wiesz do kogo się zwrócić o pomoc w zakupie :D

      Usuń
  2. Fajne zdjęcia i dużo, aż nie wiadomo, które komentować :) Świetny cykl :) Też mam labradora, wabi się Falko, cudny psiak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, następnym razem będzie mniej ;)
      Pozdrawiamy z Kebabem Falko! :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny pomysł, zdjęcia oglądałam z przyjemnością :) Miłość do piesa rozumiem w 100%, bo mam czarną labradorkę ;)
    Ale ikonek pod postem żadnych nie widzę, albo nie wiem gdzie szukać (?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marianno, cieszę się, że Ci się spodobała seria :)
      Merdamy do czarnej labradorki! ♥
      Tuż pod napisem Autor i godziną są ikonki, nazywaja się reakcje :)

      Usuń
    2. Aaaaa widzisz, Opera mi tego nie wyświetla... Otworzyłam w Firefox i działa :)

      Usuń
    3. Takie kwiatki ;) Ja tylko Chrome'a używam, więc takie przeglądarkowe niuanse mi nieznane ;)

      Usuń
  4. Super, świetnie, hiper i wogóle :)
    Po pierwsze primo - super tytuł ..już wiem że Oto foto będzie wypatrywany od dzisiaj :)
    Kotopies to po prostu magic dog - objawienie i wniebowstąpienie :)) na parapecie to już po prosty kult..ach ta morda mechłata dobrze wie jak się podlizać :)
    Kolekcja baranków :)))))
    Pani mgr (prof to nie ale o doktoracie mozna pomyśleć za jakieś 20 lat ;)
    No i kawał chcę koneicznie!:) a gdzie te ikonki są - i czy nice jest lepsze od interesting?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wrażenia nie napisałam - że pieogi śnią mi się po nocach ;)

      Usuń
    2. Nawet nie wiesz, jak mnie cieszy Twoja pozytywna reakcja! :*
      Nad tytułem trochę myślałam, a potem nage wpadł mi do głowy i już został. Ciesze się, że mój pies Cie cieszy ^^ Morda mechłata ma to opanowane do perfekcji, Podliwyzacz to jego drugie imię! :D
      Jak na razie to uczelni mam dość na najbliższe 30 lat, ChUJot tak niestety działa....
      Kawała zaraz napiszę na fejsiku!
      A ikonki są pod napisem Autor i godziną pod postem :) Sama nie wiem, kliknij wszystko ;P
      Pierogi są the best! Pochłonęłam aż 12 wtedy! Ledwo się od Babci wytoczyłam ;P

      Usuń
  5. Ależ Ci zazdroszczę Kebaba, M.! Bardzo chciałabym psiaka i mam nadzieję, że w przyszłości będę mogła się takim cieszyć. Tymczasem chętnie pooglądam sobie Twojego :)
    Eurso Euro jest absolutnie piękny i ani trochę nie dziwi mnie jego utytułowanie :) No i pierogi... Aaaa! Uwielbiam domowe pierogi. Ruskie to moje ulubione, aż dziw, że nigdy sama ich nie przygotowałam/nie próbowałam przygotować - Twoja Babcia trzyma recepturę w tajemnicy? :D

    Pomysł na cykl bardzo mi się podoba i życzę sobie takich zbiorów więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też od zawsze chciałam psa, ale z różnych względów nie było to możliwe. Ponad roku temu spontanicznie postanowiliśmy z Chłopakiem zrealizować nasze marzenie i sprawiliśmy sobie Kebaba na naszą 2 rocznicę :) Na pewno kiedyś będziesz miałą swojego rozrabiakę! :)
      Euro kocham wręcz, jak go mam na paznokciach, często gęsto przyglądam się swoim dłoniom - weird ;P
      Ruskie tez kocham nad życie ;D Ja też nigdy się za to nie zabierałam, u nas z rodzinie tylko Babcie je robi ;) Przepisu nie znam, ale kiedyś mogę podpytać :)

      Cieszy mnie to niezmiernie, będę zatem kontynuować! :*

      Usuń
    2. Kiedyś z pewnością zdecyduję się na psiaka, choć cały czas mam świadomość, że trudno będzie mi go zostawić samego na cały dzień w domu... Po pierwsze - możliwa demolka :P, a po drugie, żal by mi było zamykać biedaczysko w czterech ścianach ;)

      Ej, to wcale nie jest dziwne zjawisko z tym przyglądaniem się dłoniom - sama często nie mogę się powstrzymać, gdy mam jakiś piękny lakier na paznokciach :D No, chyba, że jednak nosi to znamiona dziwactwa, w takim razie i ja jestem dziwakiem :P

      Poproś Babcię o dokładną recepturę i przekaż ją w moje rączki - na pewno zrobię z przepisu pożytek :D:D

      Usuń
    3. Nam na początku też było bardzo cięzko, tym bardziej, że był malutki i taki słodki ;) Ale daliśmy radę :) Demolka to drugie imię Kebaba, nie ma dnia, żeby czegoś nie rozwalił ;) Wczoraj zeżarł mi frędzelki przy mokasynach ;)

      Uff, dobrze wiedzieć, że nie jestem sama! :D

      Następnym razem poproszę i Ci prześlę :)

      Usuń
    4. Przy tych chabrowych, pięknych? Chyba dobrze pamiętam? :P

      A z przepisem mówię poważnie :) Jeśli Babcia zechce się nim podzielić, to ja poproszę bardzo! :)

      Usuń
    5. Tak, dobrze pamiętasz! :D Na szczęście okazało się, że bez prędzelków też całkiem nieźle wyglądają, więc nie ma tragedii wielkiej ;)

      Zdobędę go dla Ciebie :D

      Usuń
  6. Mam to samo ikeowe łóżko ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Madźku, wszystko fajnie, ale zdjęcia lepiej oglądałoby się większe. :)
    Lubię takie fotorelację. A Kebab odrobinę przypomina mi mojego kota, który jest Psokotem i biega ze mną na spacery, merda ogonem kiedy wracam do domu i bawi się z moim jamnikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiołku, dziękuję za radę! Następne postaram się zrobić większe :)
      Psokoty istnieją? :) Pozdrawiamy go z Kebsem! ♥

      Usuń
  8. Twój pies zdecydowanie zdetronizował te zdjęcia, ale jest świetny :) pierogi - mniaaam! no i narobiłaś mi ochoty na ciasto, zdecydowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) On zawsze coś ciekawego zrobi albo głupiego, stąd go tak dużo tutaj ;)

      Usuń
  9. Pierogi i Organza, taki duet poproszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. On w ogóle jest bardzo zabawny :D

      Usuń
  11. Byłam ostatnio w hebe ale orientany tam żadnej nie widziałam....muszę się jeszcze przejść ponownie bo mnie coś widzę ominęło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... Może nie wszędzie mają ich ofertę? Sprawdź, żeby się upewnić :)

      Usuń
  12. ile psa, fajny
    a pierogi ja też robię dobre :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uprzedzałam, że będzie dużo ;)
      Ja nie potrafię, zresztą i tak nie mam co z Babcią konkurować ;)

      Usuń
  13. Kebs wymiata, zdjęcie Kebaba po objawieniu fantastyczne :D. to z nim i z papierem – dobrze, że napisałaś, co zbroił, bo myślałam, że to kawałki talerza... Nie wiedziałam, że jest już nowa limitka Catice, pędzę oglądać na stronie, co tam rzucili tym razem! Zachwycił mnie lakier i... piernik, zebrę przemilczę (wielka dupo, daj żyć!). no miło Was pooglądać, ale gdzie są fotki Chłopaka? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że poprawił Ci humor :D Nie, talerze mamy schowane, ale wszystko to, co znajdzie na blatach w kuchni, zazwyczaj ląduje w paszczy ;P
      Obczaj sobie, bo całkiem ciekawa jest ta limitka, mnie jeszcze jedna szminka zastanawiałą, ale mam bana na mazidła, więc nie wzięłam ;)
      Co do Chłopaka, to na drugim zestawie zdjęć jest jego ręka pod psem, niech Ci to wystarczy ;) Nie będę upubliczniać, jeszcze mi ktoś go zabierze ;P

      Usuń
    2. no ja na pewno nie zabiorę, wystarczy mi dwóch moich ;D obejrzałam limitkę, na szczęście nie padłam z zachwytu, tylko mnie zaciekawiła ogólna idea pudru do paznokci – tego jeszcze nie było na moim mandarynkowym dworze ;)

      Usuń
    3. Przezorny zawsze ubezpieczony ;P
      Ach Ty i Twoje zbieractwo lakierowe ;)

      Usuń
    4. nie no, nie tylko zbieractwo – czasem nawet jakiegoś użyję :P a poważnie, to od wielu miesięcy mam regularnie pomalowane paznokcie, tylko się oswajam z kolorami innymi niż nude. a ten puder to bym sobie raz sypnęła tylko :D

      PS ta próbka bebika It's Skin, którą mi wrzuciłaś do swojej cudnej paczuszki, zachwyciła mnie! jutro spróbuję wycisnąć resztkę z folii i zobaczę, czy znowu będzie efekt wow.

      Usuń
    5. Ja już nie wyobrażam sobie mieć niepomalowane paznokcie ;) Ostatnio wytrzymałam miesiąc, jak im zafundowałam akcję regenerację i na razie wystarczy ;)

      O widzisz! To super, że się spisała :) Ja również mam ochotę na pełnowymiarowe opakowanie tego aloesowego kremiku :)

      Usuń
  14. Bardzo fajny pomysł! Też bardzo lubię posty tego typu :) Takie trochę "podglądanie" ;)
    A psa masz mega :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko, cieszę się, że pomysł Ci się spodobał :)
      Dzięki :)

      Usuń
  15. A u mnie babcia robi najlepsze pierogi z mięsem lub z kapustą i grzybami. Pyyycha :))
    Chcę Hebe u siebie (ale o tym już pewnie mówiłam...) ;)
    Zebrę (ciasto) lubię, ale lepszy jest Tulipan (pyycha). :D
    To ja poproszę kawał , jeśli można :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda Babcia ma swoją specjalizację pierogową :D
      Ja też bym chciała Hebe u siebie... To na zdjęciach jest w moim rodzinnym mieście ;)
      Tulipan? Pierwsze słyszę, zaraz sobie wygogluję :)
      Kawał zaraz Ci wyślę ;)

      Usuń
    2. Już rozkminiłam, podoba mi się taki patent :D

      Usuń
  16. Koocham Twojego psa! Kotopies, objawienie, mina po strzepach papierowych recznikow bezcenna. Wiesz, ze ja uwielbiam pierogi - wszystkie, oprocz ruskich. Mam uraz z dziecinstwa i nie tkne. :)

    Fajna seria, prosimy czesciej. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go kocham :D Już przestałam liczyć straty ;)
      Serio? Ale jaja ;) Jak przyjedziesz, pójdziemy na pierogi z mięchem zatem ;)

      Cieszę się, będę się starać :D

      Usuń
  17. Pierrrrrogi. Jadłabym. Podoba mi się kolekcja Twojej mamy. O jakże bym utuliła te wszystkie buteleczki.
    Piesek słodki, choć ja kociarą jestem, więc wiesz... Chociaż im jestem starsza, tym z większą przyjemnością patrzę na zwierzęta niż na ludzi ...
    A tak w ogóle genialny tytuł.
    W ikonki nie kliknę, bo niestety nie wyswietlają się na komórce :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Kolekcję mojej Mamy też bym tuliła, niezłe skarby ma :D
      Wiem wiem, nie zmuszam do psiej miłości ;) Ja kotki też lubię, ale mam straszną na nie alergię :(
      Ja od zawsze wolę zwierzęta! W ogóle zwierzęta biją np dzieci na głowę :D
      Dzięki, tak mi wpadł do głowy niespodziewanie ;)
      Spoczko, daruję Ci :)

      Usuń
  18. Ja jakoś zrezygnowałam z tej zdjęciowej serii, napisałam może raptem dwa posty...za mało zdjęć pstrykam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luthienn, ja też mało zdjęć robię, te tutaj są z kilku ostatnich tygodni ;)

      Usuń
  19. ..Ale masz słodziaka (psiaka) w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajnie, że tego typu posty będą się u Ciebie pojawiały. Chętnie je oglądam/czytam :))

    OdpowiedzUsuń
  21. widzę,że nie tylko mój świat kręci się wokoło pieska:)) psiak uroczy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, nie tylko Twój :D Pokazywałaś swojego? :)

      Usuń
  22. OMG! Magdalena ! to kiedy ja mogę wbić na takiego piernika z konfiturkąąąąą? T_T 23 a Ty mi takiego smaka narobiłaś!!

    Widzę, że produkcja balsamików się rozkręca, i bardzo świetnie bo mój się już skończył :( a jest rewelacyjny !

    Buźki ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzia, na zebrę zapraszam o każdej porze, pierników nie robię - ten na zdjęciach jest z kawiarni w Wysowej ;)

      Produkcja jest okazjonalna, ale coś się dzieje ;) Bardzo się cieszę, że się u Ciebie spisał, na pewno dostaniesz dokładkę :*

      Usuń
  23. podoba mi sie!:)))) wiecej Kebaba! wiecej Kebaba!!!:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super! :)
      Postaram się dostarczyć więcej psa :DD

      Usuń
  24. ale rewelacyjny jest ten twój Biszkoptowy Przyjaciel - zawsze chciałam mieć takiego psiaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dakota, dzięki :) Ja też zawsze marzyła o psiaku i udało mi się to marzenie spełnić :)

      Usuń
  25. Fajniutkie są te latarenki z Jysk :) widzę, że mamy z mamą ten sam zapach :) Obsession to mój ulubieniec :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się podobają, robią fajny klimat :)
      I ja lubię Obsession, ale nie posiadam ;)

      Usuń
  26. Takie latarenki są też w ikei :) Bordowa by do mnie pasowała i chyba też sobie kupie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Frambuesa, wiem, ale do Ikei nie miałam ostatnio po drodze, więc jak zobaczyłam w Jysk'u, to się nie wahałam ;)

      Usuń
  27. mmmmm uwielbiam pierogi :) a psina super :) ja w Hebe jeszcze nigdy nie byłam ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto nie lubi? ;)
      Dzięki :)
      Co do Hebe- wszystko przed Tobą :D

      Usuń
  28. Ślicznego masz psa, podobają mi się kaganki oświaty i zeszyty z empiku. Chętnie sobie sprawię któryś z nich bo uwielbiam tego typu napisy (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :D
      Zeszyty są super, było jeszcze wiele innych wzorów :)

      Usuń
  29. Ta seria bardzo mnie cieszy :) Nie dość, że będę mogła Cię poznać z niekosmetycznej strony to jeszcze się napatrzę na Kebaba :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja się cieszę, że Ciebie cieszy :D
      Win win ;)

      Usuń
  30. tort świetny :) a piesek... bałabym się go, ale wygląda na mega przyjaznego :)
    uwielbiam takie posty, sama myślę czy takich nie robić u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet był całkiem smaczny ;)
      Kebaba nie ma się co bać, on jest mega przyjazny :)

      Usuń
  31. Ten z widok z okna jest niesamowicie klimatyczny, jak filmowy wygląda w sam raz na jakąś dramatyczną romantyczną scenę :D
    No i świetny psiak :) bardzo lubię takie zdjęcia miksowe więc ja jestem za :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Romantycznej sceny nie było, bo tylko jakiś pijany pan się w oddali Rynku zataczał, ale fakt, wyglądało to nieźle :)
      Ciesze się, że Ci się spodobało :))

      Usuń
  32. Zakochałam się w Kebabie! Buziak dla niego :)

    Zastanawiałam sie dlaczego nie widze Twoich postów a tu Blogger mnie wywalił z obserwatorów ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekazałam :D W czubek noska :D

      Cooooo? :/ ale lipa :/ Cieszę się, że jesteś ponownie :*

      Usuń
  33. Kebab mistrz! :D Uwielbiam Twojego czworonożnego kotopsa ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kebab "doznał objawienia " hyhy, faktycznie tak wygląda, ale fotka genialna, ujęcie boskie ;)
    Słodziaczek kochany :)
    Ciachoooo, musze natychmiast zjeść coś słodkiego... i coś Ty narobiałaś??? Oby poszło w cycki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat udało mi się go tak fajnie uchwycić ;)
      Taniko, w nic innego nie ma prawa pójść! :D

      Usuń
  35. Kebab i objawienie rozłozyło mnie na łopatki <3 hahha

    Pierogi uwielbiam, moje naj to z jagodami i śmietana :D z truskawkami, malinami, borówkami, grzybami, mięsem, kapustą...no i ruskie. Chociaż traumę miałam do 18r.ż dopóki moja mama nie została szefem kuchni i nie zmieniła receptury, to nie jadłam tylko ruskich :D teraz to nawet ze szpinakiem mi wciśnie takie pycha robi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boskie, prawda? :D

      Takie sezonowe też bardzo lubię, jagodowe najlepsze na świecie są w małej restauracyjce w Piwnicznej ♥

      Usuń
  36. Świetnie to zrobiłaś!! Bardzo mi się podoba ta seria i z przyjemnością będę oglądać:)

    Cudny psiak:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! :)))

      Dzięki :)

      Usuń
  37. Pierogiiiii!!! Masz nieziemsko pięknego psiaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kebab nam się wyjątkowo udał :D

      Usuń
  38. Bardzo lubię takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Uwielbiam oglądać takie sklejki/zdjęcia na blogach, Twoje są ekstra :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandro, miło mi to czytać :))

      Usuń
  40. Sama robię takie posty i również uwielbiam je czytać u innych :) U mnie podsumowanie listopada jeszcze przede mną, ale też się już powoli przymierzam do publikacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajny sposób na poznanie kogoś bardziej :)

      Usuń
  41. ruskich akurat nie lubię ale takie świąteczne z kapustą i grzybami....Jadłabym !

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo fajnie się takie mixy ogląda.
    Kurcze, jak ja dawno nie jadłam pierogów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię takie posty :)
      Pora nadrobić! ;)

      Usuń
  43. Boskie imię dla psa! :D Sama chciałam już dawno robić takie post, ale nie mogę się wziąć za robienie zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ja tez rzadko robię zdjęcia, ale ostatnio mam ich jakoś więcej ;)

      Usuń
  44. po tym poście zachciało mi się jeść! :) Gratuluję ukończenia studiów :) Wiem, jaka to ulga, bo mam to już dawno za sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam takie wpisy! : )
    Buziaki ; *

    OdpowiedzUsuń
  46. Świetny pomysł z tym cyklem OtoFoto :))))
    Kotopies królem cyklu :))))
    Będę z niecierpliwością wyczekiwać kolejnych części :))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że przypadł Ci do gustu :)
      Kotopies królem mojego życia w ogóle ;)

      Usuń
  47. Ależ masz fantastyczne łóżko! i do tego okno w dachu, tak jak ja :))) tylko po stronie ścięcia dachu trzeba uważać przy nagłych ruchach, bo akurat tam mi się łóżko kończy.
    Kotopies jest boski i od razu mi się przypomina jak u koleżanki jamnik spał zawsze na kaloryferze :D Oczywiście musiał mieć tam poduszkę, ale widok był niesamowity za każdym razem.

    Pierogów nie lubię :P a półeczka z perfumami niczego sobie, co byś najchętniej podkradła poza Diorem? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Ikeowskie :) Okno w dachy mamy tylko jedno, ale meiszkanie ma fajne skosy różne, więc wiem, o czym mówisz ;) Kilka razy już nasze głowy cierpiały, zwłaszcza w salonie ;)
      Jamnik na kaloryferze to też musiał być pocieszny widok! :D

      Ja uwielbiam pierogi, mogłabym jeść codziennie :D Szkoda, że nie umiem ich robić ;) Poza Diorem, który jest fenomenalny, brałabym Obsession CK ;) A Ty?

      Usuń
    2. Jest tam jedno cacko :) Organza, wiesz która wersja? no i Wish, mam ogromny sentyment do niego. Zużyłam kilka flakonów.
      A widzisz, pierogów nie lubię jeść ale ponoć robię je fenomenalne, co wg mnie jest niezłą sztuką bo kompletnie nie ogarniam tego fenomenu :)))

      Jamnik był zwany Kajtkiem i po prostu rozwalał system za każdym razem, co więcej nikt go nie uczył, sam sobie wybrał miejsce i tak zostało :)
      Sypialnię mamy na poddaszu więc to jest właśnie pewien minus, bo gdyby trochę inaczej została rozplanowana byłoby więcej miejsca...
      A to mnie zaskoczyłaś łóżkiem :) Nie zwróciłabym na nie uwagi w Ikei, serio :) a bardzo fajnie się prezentuje.

      Usuń
    3. Niestety nie wiem, która to. Wiem, że Mama ma ją już z ponad 4 lata. Wish jakoś specjalnie do mnie nie przemawia, łądny, ale bez szału.
      Chętnie przygarnęłabym Twoje umiejętności pierogowe! Może kiedyś pójdę do Babci na kurs konkretny - tyle razy już towarzyszyłam jej przy robieniu, ale w zasadzie nic nie przyswoiłam ;)

      Kajtek musiał być odjazdowym psiakiem! :D
      Musisz mieć bardzo klimatyczną sypialnię, ja uwielbiam wszelkie poddasza, załamania :)
      Taka niespodzianka Ikeowa ;) Bardzo lubię to łóżko, bo jest naprawdę duże i całą nasza trójka się na nim spokojnie mieści :) Co prawda czasem w nocy Kebab spycha nas, zajmując 3/4 powierzchni, ale i tak jest fajnie ;)

      Usuń
  48. mmm, zjadłabym takiego piernika, ale niestety nie mam elektrycznego piekarnika, a w moim gazowym nie da się nastawić stałej temperatury :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jaka szkoda... Ja przez 2 lata mieszkałam w mieszkaniu bez piekarnika - straaasznie smutno mi było i źle bez pieczenia ciast ;) Teraz na szczęście już mam :D

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)


Proszę o kulturę wypowiedzi, komentarze obraźliwe oraz reklamowe będą usuwane.