Caudalie, woda micelarna do demakijażu

Cześć ;)

Jak minął Wam weekend? Ja spędziłam go bardzo aktywnie - w sobotę po raz pierwszy uczestniczyłam w krakowskim spotkaniu blogerek [ bardzo ciekawe doświadczenie ! ], a dziś gościłam Rodziców i Brata na obiedzie [ smakowało im, na szczęście ! ].

Dziś o kolejnym produkcie do demakijażu z Caudalie. Kilka dni temu przeczytać mogliście o delikatnym mleczku do demakijażu - o, tutaj. Każda marka kosmetyczna [ zresztą tyczy się to każdej branży ] ma w swojej ofercie lepsze i słabsze produkty. Ta ocena jest oczywiście subiektywna i zależy od oczekiwań każdego z osobna :)



Wodę micelarną kupiłam po tym, jak pani farmaceutka ją zachwalała pod niebiosa, mówiąc, że jest nawet lepsza od różowej Biodermy. Mocno zastanawiałam się nad zakupem wielkiej, 400 ml butli, która była wtedy na promocji za nieco ponad 60 zł, ale o dziwo [ ! ] rozsądek zwyciężył i kupiłam mniejszą, 100 ml wersję. Pomyślałam, że szkoda mi będzie, jeśli micel się nie sprawdzi i co ja wtedy zrobię z prawie pół litrem płynu? ;)

Woda micelarna jest w poręcznym opakowaniu z mocnego plastiku, z porządną zakrętką - lubię takie solidne i ładne butelki. Ma piękny, orzeźwiający, lekko cytrusowy zapach, charakterystyczny dla całej serii do oczyszczania twarzy. Mam wrażenie, że w wodzie micelarnej aromat jest odrobinę mocniejszy niż w toniku i piance. Woda ma też bardzo wygodny dozownik z dziurką, dzięki któremu spokojnie można kontrolować, ile płynu wylejemy na wacik.



Skład: Aqua, Glycerin, Poloxamer 188, Vitis Vinifera Fruit Water, Capryl / Capramidopropyl Betaine, Cocoyl Proline, Methylpropanediol, Sodium Chloride, Polyaminopropyl Biguanide, Parfum, Chamomilla Recutita Flower Extract, Caprylyl Glycol, Vitis Vinifera Juice, Sodium Hydroxide, Citric Acid,  Phenylpropanol, Sodium Benzoate, Pottasium Sorbate

Niestety, woda nie zdała u mnie egzaminu... Do testów przystąpiłam z wielkim zapałem zaraz po powrocie z zakupów, ale okazało się, że woda nie jest w stanie zmyć mojego prostego makijażu oka [ wtedy były to brązowe cienie do powiek Sleek, kreska kredką z Sephory i maskara Clump Defy z MF ], który nawet nie był wodoodporny. Trzymałam wacik przez prawie minutę na oku, niewiele się rozpuściło. Pocierałam delikatnie wacikiem, niewiele więcej zeszło. Sięgnęłam po płyn micelarny z Biedronki i bez żadnych problemów poradził sobie z pandą zrobioną przez Caudalie...

Próby zmycia makijażu oczu wodą micelarną z Caudalie podejmowałam jeszcze kilka razy, sprawdzając działanie na innych kosmetykach do makijażu, niestety zawsze z tym samym, miernym skutkiem... Co ciekawe, makijaż twarzy [ podkład, puder, róż, korektor ], schodził zawsze nienagannie... Na plus zapach, delikatne działanie i brak podrażnień oczu, a wierzcie mi, mocno go w tym obszarze testowałam ;)



Ja się zawiodłam na wodzie micelarnej, naprawdę nie spodziewałam się takiego niewypału, bo z każdej strony słyszałam pozytywne o niej opinie. Cóż... bywa i tak :)  Zastanawiam się, czy nie jest to przypadkiem wina zmiany składu - moja woda, jak widzicie powyżej, ma dość długi skład, a te podane na Wizażu, czy w aptekach internetowych, są zdecydowanie krósze. Czyżby zmiana składu przekładała się na niekorzyść wody? Dobrze, że nie zainwestowałam w 400 ml butlę :)
Mój egzemplarz znalazł już nowy dom u Lipstic and Kids, śledźcie Jej bloga, żeby dowiedzieć się, jak u niej wypadła ta nieszczęsna woda ;)



Miałyście do czynienia z micelem Caudalie? Jak Wasze wrażenia?
Podzielcie się swoimi ulubionymi płynami icelarnymi :)

Miłego rozpoczynającego się tygodnia!

78 komentarzy:

  1. Mój weekend również był intensywny, dwa dni imprez, uff :D

    No proszę, Caudalie się nie spisało, oj oj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie! Imprezy są super :)
      Tym razem się nie udało ;)

      Usuń
  2. Najwyraźniej jakiś dobry duszek podpowiedział Ci, żebyś nie kupowała 400 ml. :))
    Ogólnie to gratuluję Ci dzisiaj wygranego rozdania :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę, albo jakiś szept resztek rozsądku ;)
      Dziękuję Fabryczna, ostatnio mam szczęście :)

      Usuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tym produkcie, jednak teraz mam w zamiarze kupienie płynu micelarnego z Biedronki :) U mnie weekend w miarę ok, niestety trochę jestem przeziębiona :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksandro, jeśli nie próbowałąś jeszcze płynu z Biedronki, koniecznie to zrób - to mój ulubieniec od wielu wielu miesięcy :)
      Kuruj się! :)

      Usuń
  4. Dobrze, że nie kupiłaś tej wielkiej butli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie, ale czasem tak jest ktoś wychwala i się człowiek skusi.

      Usuń
    2. Wiecie, ja zazwyczaj tym paniom z mojej apteki ufam, bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby mi coś złego wcisnęły, ale tym razem jakoś tak wyszło ;) Też się cieszę, że nie kupiłam wielkiej pojemności, choć była w bardzo rozsądnej cenie ;)

      Usuń
  5. chciałam testy tej firmy właśnie zacząć od tego kosmetyku ale jak widać muszę pomyśleć nad innym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wendys, lepiej zacznij od czegoś innego :) Choć przecież może tak być, że u Ciebie micel się sprawdzi :)

      Usuń
  6. Ja jestem łasa na micele, więc i ten, siłą rzeczy, znalazł się w kręgu moich zainteresowań, ale miałam ciągle w pamięci, jak gdzieś-kiedyś napomknęłaś, że nie jesteś z niego zadowolona. Dobrze, że chociaż makijaż twarzy zmywał - dla tych, co do demakijażu oczu stosują dwufazy mógłby okazać się dobrym produktem :)

    Ja poproszę o relację ze spotkania, mogę? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, jeśli nie zmywa się nim oczu, jest to całkiem przyjemny produkt :) U mnie jednak w zmywaniu oczu udział biorą jedynie micele, więc był to problem nie do przeskoczenia ;)

      Relację napiszę, ale poczekam na zdjęcia od fotografa, bo nie brałam aparatu ;)

      Usuń
  7. Dziękuję dobra kobieto, u mnie pękła już ta malutka z zestawu miniaturek, a teraz wykańczam tą i jestem bardzo zadowolona. Wkrótce napiszę coś więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie się sprawdza :) U mnie niestety niezmywanie oczu go zdyskwalifikowało ;)

      Usuń
  8. No patrz, czarna owca zawsze się znajdzie. Ok, dobrze że o tym napisałaś. Moje Caudalie chciejstwo zostało odrobinę ochłodzone.
    A jakie spotkanie? Również proszę o relację!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie jest tak, żeby każdy produkt był idealny ;)
      Spotkanie było bardzo ciekawym doświadczeniam, zwłaszcza, że to było moje pierwsze ;) Napiszę, tylko czekam na zdjęcia jakieś, bo sama nie robiłam ;)

      Usuń
  9. Szkoda, że się nie sprawdziła :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja z tej firmy nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku, a że micele lubię więc pewnie prędzej czy później bym się skusiłam. Jednak teraz jestem mądrzejsza i raczej nie kupię ;) Miło Cię było poznać i żałuję, że nie skojarzyłam Cię prędzej (jednak identyfikator to dobra rzecz ;p)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysku, tego akurat produktu z Caudalie nie polecam, ale kto wie, może u Ciebie akurat by się sprawdził? :)
      Mi również było miło, następnym razem zrobimy sobie identyfikatowy :D

      Usuń
  11. jak nie zmywa oczu to nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie zmywanie oczy to również podstawa w płynie micelarnym...

      Usuń
  12. Słyszałam o tych kosmetykach pochlebne opinie, a tu widać nie do końca jest tak różowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, jak dotąd nie miałam jeszcze żadnego zgrzytu z innymi kosmetykami marki - wszystkie, o których wcześniej pisałam, są godne polecenia. Micel nie ;)

      Usuń
  13. Szkoda, że się nie sprawdziła... Ale prawda jest taka, że do demakijażu oczu nie jest tak łatwo dobrać coś odpowiedniego - to, co dobrze zmywa bywa "agresywne" i analogicznie, delikatne produkty często nie całkiem dają radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marianne, masz rację. Zresztą zmywanie oczy to kwestia subiektywna, każdemu coś innego pasuje, bo na inne rzeczy zwraca uwagę. Ja muszę mieć coś delikatnego, nie piekącego. Najlepiej sprawdza się u mnie biedronkowy micel :)

      Usuń
  14. Szkoda że się nie sprawdziła. Dzięki twoim recenzjom mam ochotę na kilka produktów z tej firmy i chyba szykują się kolejne zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też trochę żałuję, ale z drugiej strony mam już ulubionego micela, więc wielkiej straty nie ma :) Mam nadzieję, że będą Ci służyły produkty Caudalie :)

      Usuń
  15. Od micela przede wszystkim wymagam, aby dobrze usuwał makijaż. Czuję się rozczarowana tym z Caudalie, brałam go za pewniak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto, ja również byłam przekonana, że będzie się świetnie spisywał :(

      Usuń
  16. ech, kosmetyki w tej cenie nie powinny sprawiać takich niespodzianek :/

    OdpowiedzUsuń
  17. mam miniaturkę ale jeszcze nie próbowałam , szkoda …

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też trochę żałuję, ale żałowałabym bardziej, gdybym kupiła 400 ml ;)

      Usuń
  18. Szkoda, że aż tak źle, ja miałam podobnie z vichy normaderm 3 w 1, którego wiele dziewczyn zachwala, niestety u mnie się nie sprawdził ;/ Obecnie mam zamiar zakupić wodę winogronową Caudalie, mam nadzieję że się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za Vichy generalnie nie przepadam, więc raczej nie sięgnę po ten produkt, ale dzięki za ostrzeżenie :)
      Woda winogronowa jest boska! Już nie wyobrażma sobie pielęgnacji twarzy bez niej :)

      Usuń
  19. Mój ulubiony micel to od niedawna Bioderma :) dobrze sprawdzał się też u mnie Vichy i Loreal. Ten z Bourjois zaczął mi po jakimś czasie podrażniać oczy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ochotę na ten z L'Oreal :)

      Usuń
    2. Myślę, że będziesz z niego zadowolona :)

      Usuń
    3. Też mam taką nadzieję :) Ale to i tak musi trochę zaczekać, bo mam zapasy ;)

      Usuń
  20. Oj też bym się zawiodła, naprawdę myślałam, że ta woda sprawdzi się o wiele lepiej.

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arcy, ja również myślałam, że będzie lepiej :(

      Usuń
  21. Jak dobrze, że nie zainwestowałaś w tą wielką butkę! Szkoda, że tym razem Caudalie się nie popisało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :D Na szczęście jest wiele innych produktów, którymi mnie zachwycili, mogę wybaczyć jedną wpadkę ;)

      Usuń
  22. dokładnie, dobrze, że wzięłaś małą butelkę tego specyfiku :) ja nadal żadnego produktu z tej firmy nie miałam i zawsze jakoś mi nie po drodze ;D micel z biedro rządzi i jak na razie nie mam zamiaru wymieniać go na żaden lepszy model ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps. gratuluje 67 tys wyswietlen :) nalezy sie :)

      Usuń
    2. Ciaach, u mnie też micel z Biedronki jest niepokonany jak na razie :)
      Dziękuję :*

      Usuń
  23. W takim razie dobrze, że nie kupiłaś tej dużej butli ...
    Rozczarowanie byłoby sporo większe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Cieszę się, że resztki rozsądku się odezwały w odpowiednim momencie ;)

      Usuń
  24. W moim odczuciu to przeciętny micel za zbójecką cenę. U mnie on znalazł zastosowanie przy demakijażu twarzy, nie oczu ale z kolei i tak trzymam się kilku kroków więc trudno ocenić jednoznacznie. Moim nr pośród miceli to Vichy, nie spotkałam niczego co mogłoby go przebić. Moooże woda z Uriage, ale za wcześnie by iść tym tropem.
    Muszę zerknąć na składy na butelkach, które mam u siebie bo tak na szybko, to nie odnotowałam różnic. Na pewno spodziewałam się po nim więcej. Chwilowo zaliczyłam powrót do micel z Biedronki i... tak naprawdę to mogłabym pomiędzy nimi postawić znak równości, przy czym Biedronkowy płyn kosztuje ok. 5zł.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety micel służy głównie do zmycia oczy, więc w tej dziedzinie porażka na całej linii :( Vichy nie próbowałam, może kiedyś sięgnę, ale jakoś nie lubię się z tą marką... O Uriage czytałam niedawno, podobno świetna, zainteresowała mnie. Hexx, powiem Ci, że zdziwiłaś mnie tym stwierdzeniem, bo u mnie biedronkowy micel już od wielu miesięcy gra pierwsze skrzypce i genialnie się sprawdza...

      Usuń
    2. Wiesz, każda z Nas ma inne wymagania/priorytety ale na mnie micel z BB nie zrobił wrażenia od samego początku. Pewnie też dlatego, że im więcej testuję to tym bardziej poprzeczka się podnosi. Dobrze, że wzięłam ze sobą miniatury micela z Biothermu bo musiałabym kupić coś specjalnie do demakijażu oczu właśnie. W sumie to trochę sama na siebie jestem zła, bo mogłam od razu pomyśleć o dwufazie. Mam nauczkę ;)
      Z Vichy mam jedynie parę produktów, które lubię i cenię za działanie. Wracam do nich z przyjemnością, natomiast do nowości z tej firmy jakoś nie specjalnie mnie ciągnie. A jeżeli chodzi o płyn micelarny, to ma wszystkie cechy które dla mnie są ważne.

      Ogólnie to nasuwa się jedna konkluzja, wszystko ładnie pięknie, że nakręcamy się wzajemnie na coś tam, ale tak naprawdę to ważny jest dla mnie przekaz działanie->wobec konkretnych wymagań/oczekiwań i przyzwyczajeń osoby, która dzieli się swoimi wrażeniami plus charakterystyka cery. Ostatnio też miałam okazję rozmawiać z Przyjaciółką i tak naprawdę w blogosferze mało dzieje się czegoś nowego, na zasadzie podzielenia się szczegółami nie związanymi z tym, o czym piszą wszyscy. Oczywiście to duże uproszczenie, ale ma sens.

      Usuń
    3. Masz rację, tu chodzi o dopasowanie produktu do konkretnych potrzeb. Miceli nie testuję w wielkich ilościach, ale miałam do czynienia z Biodermą w różnych wersjach, z Lierac'iem, ale jednak wracam do BB, bo zmywały u mnie wszystkie porównywalnie, więc wybieram tańszą wersję :)
      Ja z Vichy lubię jedynie emulsję matującą z filtrem, jakoś nie ciągnie mnie do próbowania innych ich produktów, może skuszę się kiedyś na tego micela, skoro polecasz Ty i Gosia poniżej :)

      Fakt, każdy ma inne sposoby, oczekiwania co do demakijażu, pielęgnacji itd. i nigdy nie da się przewidzieć, jak konkretna rzecz zareaguje na innej skórze, używama w innym celu, innym sposobem.

      Usuń
  25. Też jakoś polubiłam się z Vichy, nie zmieniam póki co

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w takim razie spróbuję :)

      Usuń
  26. Micela nie znam, ale tą firmę bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Caudalie też bardzo polubiłam w ciągu ostatnich kilku miesięcy :)

      Usuń
  27. jak dla mnie niestety trochę za droga - szczególnie że to micel ;)
    wolę zainwestować w kremy ;)

    a lampion masz z jysk? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lilu, ja bym nawet przeżyła cenę, gdyby woda się sprawdzała, a niestety tak nie jest :(

      Lampion z Jysk, zgadłaś :)

      Usuń
  28. Pewnie gdybym kupiła ten z P&R do zmywania oczu to byłabym wściekła ale moim głównym założeniem było zaoszczędzenie na toniku z tej firmy bo micel kosztował wtedy połowę swojej ceny. Póki co do zmywania oczu nie stosuję nic nowego. Powróciłam do mleczka z Douglasa i jest nam razem dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry plan miałaś :)
      Ja za mleczkami nie przepadam, choć teraz zużywam właśnie mleczko do demakijażu oczu ;)

      Usuń
  29. szkoda, że nie spełniła Twoich oczekiwań i się zawiodłaś.. tym bardziej dobrze, że jednak wzięłaś mniejszą butlę :)
    u mnie micelem numer jeden jest niezmiennie Bioderma.. choć i ta Lorealowa też jest niezła, tym bardziej patrząc na jej cenę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez trochę żałuję :(
      Biodermę lubię, ale teraz używam ciągle biedronkowego micela, bo sprawdza się u mnie tak samo, a jest duuużo tańszy ;) Na L'Oreal też mam ochotę :)

      Usuń
  30. W takim razie dobrze, że nie uległaś namowom farmaceutki i nie kupiłaś wielkiej butli;)

    OdpowiedzUsuń
  31. A to pech, całe szczęście, że nie dałaś się namówić na wielką butlę. Tak jak napisałaś, każda marka ma lepsze i gorsze produkty :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Szkoda, że taka klapa. Ja z tej firmy nic jeszcze nie miałam, ale na liście zakupów jest woda winogronowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, bywają lepsze i gorsze produkty, jak w każdej firmie ;) Woda winogronowa za to jest super, na pewno będziesz z niej zadwolona :)

      Usuń
  33. oo, sama się niebawem przekonam, jak się sprawdzi :) ale to nie pierwszy micel, który nie działa na makijaż oczu – czasem mam wrażenie, że micele zostały wymyślone do całej reszty, a jak któryś radzi sobie z tuszem, kredką itd., to od razu producentowi należy się medal z ziemniaka. pewnie powinnyśmy używać kilku różnych specyfików, oczywiście z tej samej linii :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, u mnie się nie sprawdziła, ale np u Lipstick And Kids działa super ;)
      Masz rację, czasem chyba produkuja miliard rzeczy niby z tej samej linii, każda do czego innego, żeby tylko wyciągnąć kasę :/

      Usuń
  34. O masz, a ja krążę wokół tej wody i krążę, myślę, czy kupić, czy zostać przy wysłużonej Biodermie... Chyba jednak się nie skuszę właśnie w obawie przed niewypałem.
    Inna sprawa, że firmy majstrują co rusz przy składach, albo zmienią tylko opakowanie i wypuszczają jako coś nowego, można się pogubić albo rozczarować licząc na zmianę formuły na lepszą.

    Bardzo przydatny post:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelino, opinie są podzielone, zachęcam Cię do przeczytania u Lipstick And Kids opinii o tej wodzie, bo u Niej się sprawdziła bardzo dobrze :)
      Możesz też kupić sobie zestaw miniatur z Caudalie, jest tam między innymi mała woda micelarna :)

      Dziękuję! :)))

      Usuń
  35. jestem bardzo zaskoczona! ja już kończę drugą butlę tej wody (z tym, że w mojej aptece udało mi się kupić 400 ml w cenie mniejszej ok 30 zł) i nie miałam z nią nigdy problemów, zmywa mi oczy: i cienie (głównie Urban Decay Naked 2) i tusz (Lancome). Fakt, jeśli chodzi o tusz wodoodporny to nie sprawdza się w ogóle szczególnie przy tuszu z Make Up For Ever ale wodoodpornym eyelinerom w żelu daje radę.. ciekawe skąd u Ciebie taki kiepski efekt..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, też jestem zdziwiona ;( np u Lipstick And Kids woda sprawdza się rewelacyjnie...

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)


Proszę o kulturę wypowiedzi, komentarze obraźliwe oraz reklamowe będą usuwane.