Pierwsze pudełko PinkJoy

Cześć!

Odwiedził mnie dziś pan kurier i przyniósł pudełko PinkJoy, które zamówiłam na początku grudnia, więc stawiam się dziś po raz drugi z relacją :) Przeczytałam o tym nowym przedsięwzięciu u xkeylimex, o tutaj. Bardzo zaciekawiło mnie to, że pudełka mają być tematyczne i w ramach jednej edycji przedstawiać kosmetyki danego państwa. Interesujące, prawda? Przeczytałam, że w pierwszej edycji mają znaleźć się kosmetyki rosyjskie, co mnie mocno zaciekawiło, bo bardzo lubię niektóre włosowe rosyjskie specyfiki i sam język :)  Dodatkowo spodobało mi się, że w każdym pudełku zawsze ma być od 3 do 5 pełnowymiarowych kosmetyków i zdecydowałam się na zamówienie pudełka, którego koszt to 49,90 zł [ przesyłka kurierem DHL w cenie ]. Dziś odebrałam paczkę i z niecierpliwością zabrałam się do odpakowywania, z aparatem w ręku :)

Zapraszam do oglądania :)


Pudełko z miękkiego kartonu [ na bank ręcznie robione! :) ] było owinięte w folię bąbelkową i zapakowane do tekturowego pudełka - wszystko było bardzo dobrze zabezpieczone - podoba mi się taka dbałość o szczegóły. Pudełeczko było przewiązane sznurkiem, a na wieczku ma uroczą ozdóbkę z życzeniami świątecznymi. Pierwsze wrażenia wizualne bardzo pozytywne :)


Po zdjęciu wieczka mamy zawartość przewiązaną wstążką, z kartą informacyjną na temat produktów, czyli podobnie, jak we wszystkich innych kosmetycznych boxach.


No i zawartość :) Pudełko wypełnione po same brzegi, aż miło patrzeć :) Pamiętam, jak w Glossy musiałam grzebać w ścinkach, żeby znaleźć miniaturowe produkty - tutaj nie ma takiej "zabawy" ;)


Tutaj widzicie całość na zbiorowym zdjęciu. Ogólnie jest 5 kosmetyków pełnowymiarowych oraz 2 próbki kremów z firmy Go Cranberry, która ostatnio mnie zainteresowała, więc się z nich cieszę.

Pokażę Wam teraz każdy produkt z osobna i przytoczę kilka słów z karty informacyjnej :)


" Czysta Linia ", peeling do twarzy, 50 ml. Zawarte w peelingu drobiny pestek moreli wygładzają i delikatnie stymulują regenerację komórek skóry, a rumianek pomaga zmniejszyć podrażnienia i zaczerwienienia.  
Lubię mocne peelingi, a ten na taki wygląda, więc chyba się polubimy :) Zapach ma podobny do morelowego peelingu z Sorai. W składzie morela jest na drugim miejscu, podoba mi się to. Nie jest to jednak kosmetyk naturalny - skład jest długi, znajdziemy w nim parafinę i kilka innych kwiatków, choć są też różne oleje [ kukurydziany i sojowy ], więc nie powinno być tak źle :) No i na opakowaniu jest informacja, że to scrub n.1 w Rosji :D


" Shilajit " odżywczy krem do skóry normalnej i tłustej, 42 ml. Shilajit inaczej zwane Mumio znane jest w medycynie wschodniej ludowej od ponad trzech tysięcy lat. Substancja ta, pozyskiwana na Syberii jest niezwykle bogata w minerały, mikro i makroelementy oraz kompleks witamin. Ma cudowny wpływ na skórę (...). 
Wygooglowałam i okazuje się, że to mumio to wydzielina powstająca w niektórych masywach górskich, występująca w głębokich grotach skalnych na dużych wysokościach. Krem wygląda typowo aptecznie - aluminiowa tubka z malutką zakrętką, niczym maść z wit. A ;) Skład taki sobie, a mumio jest dopiero na 9 miejscu. Nie wiem, czy użyję tego kremu do twarzy, może będę stosować go do rąk lub nóg? Na ulotce jest też napisane o możliwości użycia kremu jako maski oczyszczająco - odżywiającej na twarz.


" Karina " żel z kompleksem aminokwasów i mikroelementów, 39 g. Przezroczysty żel, idealny do codziennej pielęgnacji skóry twarzy i szyi, zarówno dla cery tłustej jak i normalnej. Dzięki specjalnie opracowanej formule jest bogaty w aminokwasy i pierwiastki śladowe, wspomaga naturalną równowagę nawilżenia skóry, zmiękcza ją i uelastycznia. 
Można stosować zamiast kremu lub pod niego.  Żel znów zamknięty w aluminiowej tubce, ma śliczny kwiatowy zapach [ bardzo kojarzy mi się z zapachem balsamu do włosów na kwiatowym propolisie od Babuszki Agafii ]. Spróbowałam go na dłoni - szybko się wchłania i pozostawia skórę miękką, gładką. Skład niestety również i w tym przypadku nie powala, bo są silikony i parabeny. Nie wiem, czy będę używać do twarzy ze względu na silikony.


" Piwo i pszenica " odżywka do włosów 200 ml. Zawarte w odżywce piwo intensywnie wzmacnia włosy, zmniejsza łamliwość, nadaje połysk i przyspiesza ich wzrost. Bogata w składniki odżywcze i witaminy pszenica pomaga odbudować strukturę włosa na całej długości i zapobiec rozdwajaniu końcówek. Włosy stają się mocne, elastyczne, lśniące i lepiej się układają. 
Biorąc pod uwagę, że piwo i pszenica znajdują się na 12 i 13 miejscu w składzie, a parfum na 3, na cuda z opisu nie liczę, ale liczę, że odżywka będzie zmiękczać włosy i ujarzmiać puszenie. Ma lekką formułę, nie powinna więc obciążać włosów. Ma bardzo ładny, delikatny zapach.


" Silikon " ochronny krem do rąk, 75 ml. Krem został stworzony, by chronić skórę dłoni nawet w najbardziej ekstremalnych warunkach. Specjalna silikonowa formuła tworzy na skórze niewidzialną barierę ochronną zarówno przed bardzo niskimi temperaturami, chłodnym wiatrem, jak i przed działaniem kwasów, soli i zasad czyli substancji zawartych w niemal każdym stosowanym w domu środku czystości. 
Krem będzie dodatkiem do gwiazdkowego prezentu dla Taty. Od kilku lat już na różne uroczystości daję mu rosyjskie kosmetyki [ a to pastę do zębów, a to szampon ], a on się cieszy i duka sobie etykietki ;) Krem [ uwaga, niespodzianka! ;) ] zapakowany w aluminiową tubkę ala maść z wit. A. Ma ładny kropkowy design :) Skład znów dość niefajny, pierwsze 3 składniki to woda, Dimethicone, parafina. Myślę jednak, że Tacie będzie pasował, bo dodatkowo zapachem przypomina mi glicerynowe kremy do rąk z wczesnej młodości :)


To już cała zawartość pudełeczka. Bardzo spodobało mi się urocze opakowanie, widać, że pakowanie zostało potraktowane poważnie i uważnie :) Na plus także ilość pełnowymiarowych kosmetyków - jest ich 5. Podobają mi się także dorzucone próbki. Dostawa kurierem bezproblemowa i szybka. Na każdym produkcie jest naklejka z polskimi instrukcjami użycia. Z kosmetyków na pewno użyję odżywki do włosów i peelingu, krem  do rąk idzie do Taty, natomiast co do reszty jeszcze się zastanowię, bo składy nie powalają

Wolałabym naturalniejsze składy, takich się zresztą spodziewałam - rosyjskie kosmetyki dostępne na naszym rynku [ np Natura Siberica, Babuszka Agafia, Planeta Organica i inne ] przyzwyczaiły mnie do delikatnych i napakowanych ekstraktami formuł. Dodatkową rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, jest zła interpunkcja na karcie informacyjnej - przecinki pojawiają się w dziwnych miejscach. Mam na tym punkcie zboczenie, więc łatwo to wyłapuję w tekście ;)

Ogólnie rzecz biorąc - jestem zadowolona, że zamówiłam pudełko i mogłam spróbować czegoś nowego, na pewno znajdę zastosowanie na kremy do twarzy [ może macie jakieś pomysły? ], podoba mi się zadbanie o każdy szczegół opakowania i wysyłka przed Świętami. Z chęcią zabiorę się za testowanie produktów. Nie wiem jeszcze, czy zamówię kolejne pudełko.

Jak się Wam podoba pierwsze PinkJoy?
Zamówiłyście, macie w planach? :)

113 komentarzy:

  1. Wyczuwam zamówienie w przyszłym miesiącu ♥ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agni, właśnie nie wiem, czy te pudełka co miesiąc mają być? Nie jest to sprecyzowane na stronie.

      Usuń
    2. No właśnie ja też nie wiem, ale nie obraziłabym się za jakiś półroczny pakiecik, nawet jeśli miałby to być dwa lub trzy pudełka ;)

      Usuń
    3. Agni, ja już wiem :) oto kawałek z maila od PinkJoy: Czas kampanii nie jest dokładnie określony, mamy pewną pulę pudełek jakie musimy "uzbierać", więc czasami kampania może trwać miesiąc, innym razem 1,5 miesiąca, ale to już maksymalnie. Zgodnie z planem kolejna kampania rozpocznie się tuż po świętach :)

      Usuń
    4. ja ze swoim budżetem i ilością kosmetyków na półkach, myślę, że co 2 miesiące byłoby optymalnie:] tez liczyłam na lepsze składy, ale w sumie jestem zadowolona i potestuje:) i tak samo nie wiem czy zamówię następne:p

      Usuń
    5. Stokrotko, fakt, 2 miesiące byłyby fajną opcją, bo byłaby rzeczywista możliwość zużycia rzeczy z poprzedniego pudełka :)

      Usuń
  2. Dość ciekawie. Nic z tego nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :) Dla mnie to również totalnie nieznane rzeczy!

      Usuń
  3. ten peeling do twarzy pewnie bedzie mega:D tak czuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciaach, mam podobne przeczucie :D

      Usuń
  4. Muszę przyznać, że zawartość jest świetna! Fakt, że to 5 pełnowymiarowych produktów zasługuję na pochwałę :) Szczególnie, że żadnego z nich nie znam! Najbardziej chyba ciekawi mnie ta odżywka z piwem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie, 5 kosmetyków robi wrażenie :) Ja też żadnego nie znam. Jeszcze ;)
      Odżywkę na pewno przetestuję już za niedługo :)

      Usuń
  5. Wizualna oprawa podoba mi się bardzo. Natomiast zawartość tak sobie, myślałam że będą to kosmetyczne perełki z danych krajów, a okazuje się, że niekoniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enko, oprawa jest śliczna. Fakt, że organizatorki robiły pudełka ręcznie, dodaje temu wszystkiemu uroku :) Całkiem możliwe, że te kosmetyki są popularne w Rosji [ na peelingu jest napisane, że to nr 1 w kraju :) ], a u nas lansowane są zupełnie inne produkty.

      Usuń
  6. Jakie cudaczki :D Najbardziej zaciekawił mnie peeling - czekam na reckę! Osobiście nie zamawiam takich boxów, bo i bez tego mam za dużo kosmetyków...:P Nie sądzę, żeby moi bliscy znieśli większą ilość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie peeling i odzywka :) O tych produktach na pewno napiszę :)
      Kosmetyków nigdy dość! ;)

      Usuń
  7. fajnie, że produktów aż 5 tyle, że trochę ich składy nie powalają, jak widziałam na innym blogu :( Ciekawa jestem następnych pudełeczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę z ilości :) W sumie składy kosmetyków, które lądują w Shiny czy Glossy, też czasem pozostawiają wiele do życzenia ;)

      Usuń
  8. No i w zasadzie każdego kosmetyku jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ciekawa jestem kolejnych pudełek jakie będą w ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ciekawe na jaki kraj teraz postawią :)

      Usuń
  10. Nie stosowałam nigdy rosyjskich kosmetyków, ale brzmią i wyglądają ciekawie.
    Czekam na ich recenzje po przetestowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baasiu, na pewno napiszę kilka słów :)

      Usuń
  11. Ja wyleczyłam się z pudełek, ale z chęcią zobaczę co będzie w kolejnych z zupełnie innych zakątków świata bo akurat Rosja nie bardzo wpasowuje się w moje potrzeby :P
    Wizualnie na PLUS, reszta już mniej. Dużo mniej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Glossy też już się jakiś czas temu wyleczyłam, ale to mnie zaintrygowało, głównie tym, że mają być rosyjskie rzeczy :)
      Wizualnie jest super i dopieszczone. Zawartość pozostawia trochę do życzenia, głównie pod względem składów. Mimo wszystko peeling i odżywka znajdą miejsce w mojej łazience. Zastanawiam się, co zrobić z kremem i żelem do twarzy, nie za bardzo mam na nie pomysł ;)

      Usuń
    2. Sama spróbowałam nie tylko Glossybox więc ma przesyt, bo stwierdziłam że wraz z każdym pudełkiem gromadzę tylko kosmetyki, które zapychały szuflady... Mimo wszystko wolę sobie sama kupić to co chcę i nie łaszczyć się na okazję. No i jeszcze taka konkluzja, jak na ok.50zł to wypada średnio zawartość aczkolwiek rozumiem pomysł. Z drugiej strony na pewno trafia to w określoną grupę docelową w jakiś sposób. Mniej lub bardziej ;)

      Usuń
    3. Rozumiem Cię :) Ja miałam wyłącznie kilkumiesięczna przygodę z Glossy. Natomiast od czasu do czasu lubię element niespodzianki, a takie pudełka to znakomicie zapewniają :)

      Usuń
  12. Te wszystki pudelka jakos w ogole mnie nie kusza. Za 50 zl mozna nabyc jakis pelnowymiarowy, ulubiony kosmetyk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Infinity, rozumiem Twoje podejście :) Masz rację, można kupić sprawdzony kosmetyk, ale ja od czasu do czasu lubię niespodzianki ;)

      Usuń
  13. Myślałam ze będą te naturalne rosyjskie produkty :(- jednak się ciesze ze nie skusiłam się ;) Ps. te pierwszą firmę znam i nie mam o niej dobrej opinii, ale konkretnie tego produktu nie miałam, także jestem ciekawa twojej opinii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toniu, powiem Ci, że ja też tak myślałam. Organizatorki w mailu napisały mi, że prawdopodobnie kolejne pudełko będzie już zawierało naturalne kosmetyki, zobaczymy :)
      A czego używałaś z tej firmy, że Cię do siebie zraziła?

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. Mogło być moim zdaniem trochę lepiej, głównie pod względem składów ;)

      Usuń
  15. Myślę, że to całkiem udany debiut. 5 pełnowymiarowych kosmetyków robi wrażenie (chociaż też myślałam, że będzie bardziej eko). Ciekawe, z jakiego kraju będzie kolejne pudełko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam :) 5 to całkiem spoko liczba :D Tez nastawiałam się na bardziej eko, ale cóż, nie można mieć wszystkiego ;)

      Usuń
  16. Nawet nie wiesz jak ogromnie byłam ciekawa tych pudełek. Jestem zachwycona ich ideą, że są to kosmetyki z różnych stron świata. Jednak patrząc na zawartość nie jest zła ale chyba bym się trochę zawiodła.. Są aż 3 kosmetyki do twarzy. Jeden peeling okej, ale dwa pozostałe są do pielęgnacji..wolałabym większe zróżnicowanie no i te składy. Kurcze pokładałam wielkie nadzieje w tych pudełkach. Mimo wszystko chyba jak następne pudełko będzie z kraju który mnie zaciekawi to chyba zamówię, no nie oprę się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? :) No to cieszę się, ż emogłam Ci je pokazać :) Masz rację, też liczyłam na różnorodność w tej kwestii. Składy niestety pozostawiają trochę do życzenia, ale w sumie nikt nigdzie nie napisał, że to mają być kosmetyki eko ;)
      Też myślę, że jak będzie coś ciekawego geograficznie, to się skuszę :)

      Usuń
    2. No poważnie, nawet mam to pudło w wishliście. Mnie strasznie kręcą jakieś orientalne dla mnie nieznane klimaty więc jak się dowiedziałam o tym pudełku to normalnie zaciesz jak nie wiem. Nie kupiłam jeszcze tylko dlatego bo w sumie właśnie Rosja mało mi odpowiadała, bo zwyczajnie ruskie kosmetyki już jakieś tam znam, chciałabym coś totalnie nowego. :) I racja, że nikt w sumie naturalnych składów nie obiecywał. A wiesz napisałam do nich z takim pytaniem czy mogą mi udzielić info na ten temat co do następnego pudełka, ale odpowiedz dostanę w poniedziałek pewnie :)
      Także moja droga dla mnie super post w sumie :D

      Usuń
    3. To tym bardziej fajnie, że się wstrzeliłam w Twoje potrzeby ^^ Rozumiem Twoje podejście, mnie z kolei Rosja mocno interesuje, więc z chęcią zamówiłam :)
      Ja pisałam maile z nimi wczoraj właśnie i wiem tyle, że po Świętach rusza nowa kampania, więc pewnie będziemy musiały poczekać z ogłoszeniam następnego kraju do po Świętach ;)

      Usuń
  17. aaaa ale ja Ci zazdroszczę, czemu Ty mi nie kazałaś sobie tego zamówić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, wybacz :( Ale już po Świętach zaczynają nową kampanię na pudełko z innego kraju, może wtedy się skusisz? :)

      Usuń
    2. Koniecznie :) bardzo mi się podoba idea :)

      Usuń
    3. Ja jeszcze zobaczę, jaki kraj teraz wybiorą :)

      Usuń
  18. Rzeczywiście szkoda, że kosmetyki nie są naturalne :( ale ogólnie fajna zawartość pudełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też trochę żałuję, ale generalnie jestem zadowolona :)

      Usuń
  19. Magdo, muszę powiedzieć, że jestem zaskoczona. Specjalnie go nie zamawiałam, bo obawiałam się dubletów z moimi kosmetykami. A tutaj taka niespodzianka. Fajne, niesztampowe pudełeczko!
    Miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jak co, ale dubli nie ma :) Cieszę się, że pojawiło się coś innego na rynku :) Ciekawi mnie, jakie będzie następne pudełko i czy skłądy będą lepsze.
      Dziękuję ;))

      Usuń
  20. Widziałam już u kogoś to pudełko i ciekawe ono jest.
    Właśnie kosmetyki nie są zbyt naturalne, z tego, co widziałam na zdjęciach składu. Ciekawi mnie krem Mumio (ten, który masz podpisany "Shilajit" po rosyjsku ma nazwę Mumio).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam że tak się mądrze, ale lekko się pogubiłam w tych nazwach - to miałam na myśli. ;-)

      Usuń
    2. Całkiem ciekawe :) Też żałuję, że nie ma bardziej przyjaznych składów. Co do kremu Shilajt, to taką nazwę podano na karcie informacyjnej, więc takiej użyłam. Też byłam zdziwiona, bo na opakowaniu co innego [ znam trochę rosyjski :) ], ale pisałam jak z karty inf :)

      Usuń
  21. Jejku, zachwycające " wypełnienie " - takie ciekawe te kosmetyki, no i same pełnowymiarówki! Brawo dla firmy! Czuję się skuszona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ciekawe pudełko, bo jeszcze chyba nigdy w żadnym nie było aż tylu pełnowymiarowych kosmetyków :)

      Usuń
  22. Kurcze ale fajowe, dużo lepiej sie prezentuje od shine i tych innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam, jest bardzo oryginalne :)

      Usuń
  23. Muszę przyznać, że w całym swoim życiu nie miałam ani jednego pudełka nawet jednorazowo wykupionego [choć ta opcja w kilku przypadkach kusiła niezmiernie].
    Jednak takie subskrypcje w moim przypadku to nie najlepszy pomysł zważają, ile potrafię czasem kupić :D Więc jeszcze taka paczka, nieeee ;) Poza tym jednak wolę dobierać sobie kosmetyki osobiście, choć oczywiście mam świadomość, że tym samym przekreślam możliwości poznania przypadkowego hitu i ulubieńca. Cóż, będę dalej buszować po opisach i recenzjach :D
    Swoją drogą, dawno nie kupowałam rosyjskiej pielęgnacji. Zapewne po kwasach z przyjemnością wrócę do serum Agafii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to niezła jesteś, że się oparłaś :) Ja mam za sobą kilkumiesięczną przygodę z Glossyboxem.
      Rozumiem Cię, czasem można lepiej zainwestować te 5 dyszek. Też lubię sama kupować, wiadomo, ale czasem nie mogę się oprzeć opcji niespodzianki - bardzo takie lubię :D
      Ja z rosyjskiej pielęgnacji sięgałam dotąd głównie po włosowe rzeczy.

      Usuń
  24. Ooo o tych pudełkach to jeszcze nie słyszałam. Sama lubię teraz poznawać te rosyjskie nowości, ale na zakupy pudełeczka w ciemno bym się nie zdecydowała. Jednak wolę kupić coś sprawdzonego, poleconego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, zaskoczyłam Cię :)
      Rozumiem, nie każdy lubi niespodzianki ;)

      Usuń
  25. Naprawdę fajne pudełko, ale ja nie wiem czemu wzbraniam się przed rosyjskimi produktami - pewnie oni mają tak samo z naszymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, możliwe :) Leemonko, nie ma się czego obawiać ;)

      Usuń
  26. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarze reklamowe są usuwane.

      Usuń
  27. super wygląda już samo pudełko, a zawartośc dopełnia świetnej całości :)
    udanych testów, niech Ci dobrze wszystko służy... a tacie krem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Marti, mam nadzieję, że tak będzie mimo kiepskich składów :)

      Usuń
  28. Polska się rozkręca :D
    Rewelacja!
    Będę śledziła koleje pudełka, najbardziej jestem ciekawa co znadzie się w amerykaskiej wersji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? :D Fajnie, w końcu można wybrać :)
      Myślisz, że będzie amerykańska? :D Ja już wiem, co bym w takiej wersji chciała dostać! ^^

      Usuń
  29. uwielbiam różowy! pewnie bym brała to pudełko gdybym mieszkała w Polsce :P bardzo fajne te produkty, dobre dla kogos kto nigdy nie miał styczności z rosyjskimi kosmetykami, można dostać kilka na raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię róż :)
      Debiut pudełeczka bardzo ciekawy, trzeba przyznać :)

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. Całkiem :) Inne niż dostępne do tej pory :)

      Usuń
  31. Świetna zawartość. Bardzo lubię kosmetyki rosyjskie ale na te jeszcze nie trafiłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ciekawa :) Te chyba nie są jeszcze dostępne w Polsce w ogóle :)

      Usuń
  32. Świetny pomysł z tymi pudelkami tematycznymi, to może być hicior :D Zawartość tego super i sporo produktów za tę cenę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wiedziałam, że jest takie pudełko, to jakaś nowość? Niestety sama bym się nie zdecydowała, chociaż jak zaczynałam czytać moje nastawienie było całkiem inne - "rosyjskie kosmetyki?! chyba sama zaraz zamówię takie pudełko, na pewno pełno NATURALNYCH kosmetyków i to w takiej cenie?!".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak grejfrut, to nowość. To co widzisz, to pierwsze pudełko PinkJoy.
      Też myślałam, że kosmetyki będą naturalne, ale takiej informacji nigdzie nie było, więc w sumie nie ma się czego czepiać ;)

      Usuń
    2. Ciekawe tylko czy to są naprawdę same dobre kosmetyki, takie które cieszą się w Rosji popularnością i uznaniem (oprócz scrubu, który jak piszesz jest numerem jeden :)) bo niektóre to mają szatę graficzną jak nasze z kiosku (co też wcale nie oznacza, że nie mogą być całkiem niezłe). Są ceny podane gdzieś?

      Usuń
  34. nie wiedziałam o istnieniu tych pudełek , wizualnie mi się podoba:) owocnych testów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ines, ja do niedawna też ;) Wizualnie jest pięknie :) Dziękuję! :*

      Usuń
  35. Jestem na tak, podoba mi się zawartość tego pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Narazie się wstrzymam z zamawianiem tego pudełka, zobaczę jak długo będą trzymać poziom ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Podoba mi się, że zawartość jest mi kompletnie nie znana i jest możliwość poznania kosmetyków, po które zapewne by się nigdy nie sięgnęło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ciekawa opcja. Z tego, co wiem, to te kosmetyki nie są w ogóle dostępne w PL :)

      Usuń
  38. Świetna zawartość pudełeczka :) Myślałam nad zamówieniem tego pudełeczka, ale w końcu się wstrzymałam ;) Ciekawa jestem następnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ciekawi, jaki kraj wybiorą następnym razem :)

      Usuń
  39. Ciekawy box, ale jednak wolę sama dobierać sobie kosmetyki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem to całkowicie, ja czasem lubię niespodzianki :)

      Usuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarze reklamowe są usuwane.

      Usuń
  41. Pierwsze słyszę o PinkJoyu, ale bardzo mnie zaciekawiłaś (...mała cholero... :P). A co do interpunkcji, brawa dla Ciebie, mnie się rzuciło natychmiast w oczy: kosmetyki Rosyjskie. Jaśnie Pańskie Rosyjskie – powinni dodać :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz ;P
      Wiesz, mam czasami wrażenie, że ludzie w dupie mają zasady poprawnego pisania, nie tylko w internecie, ale i we wszelkich publikacjach, ulotkach, ogłoszeniach, itd. Smutne to, że trzeba dziś uczyć ludzi, jak napisać podstawowe słowa, zwroty. Co do kosmetyków, to mogłabym mieć Jaśnie Pańskie, może lepiej by się używało? ;P

      Usuń
    2. no to skoro tak, dla Ciebie stworzona jest linia Kings&Queens – zupełnie zwyczajne kosmetyki z królewską otoczką ;)

      Usuń
  42. Ale mnie zaciekawiło to pudełeczko!

    OdpowiedzUsuń
  43. Wszystkie te produkty wyglądają trochę oldschoolowo ;) Tzn. opakowania nie są za nowoczesne przez co ten box ma swój urok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie są oldschoolowe :D

      Usuń
  44. Naprawdę miła odmiana to tych wszystkich boxach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)


Proszę o kulturę wypowiedzi, komentarze obraźliwe oraz reklamowe będą usuwane.