Bikini So Teeny, WTF?!

Hej :)
Chciałam Wam wylać trochę żali ;) Chodzi o lakier od Essie - Bikini So Teeny - lakier, który został mianowany kultowym, każdy chce go mieć, jest śliczny, letni i och i ach. Oczywiścia ja też go zapragnęłam i dążyłam do zdobycia. W końcu się udało i już prawie miesiąc jest ze mną. Tylko już nie za bardzo się z tego powodu cieszę...
Sam lakier w buteleczce robi piękne wrażenie - jest to taki baby blue z kropelką fioletu i srebrnym, drobniutkim shimmerem. 
Niestety nałożony na paznokcie wygląda zupełnie inaczej niż w buteleczce. Pierwszy raz nałożyłam go jak każdy lakier od zawsze - na bazę,  warstwy lakieru i top coat Poshe. Rozczarowałam się bardzo [ stąd ten dosadny tytuł ], bo oczekiwałam pięknego efektu, a dostałam manicure, który pod topem się zesmużył i stworzył fioletowe, nieestetyczne mazy... Zmyłam, nałożyłam wszystko raz jeszcze, ale już bez topu na górę. Kolejnego dnia nałożyłam top matujący i zrobiłam manicure, już prezentowany na blogu - TUTAJ. Obyło się bez fioletowych maz. Niestety kolor różni się od tego w buteleczce i to znacząco... Od tamtej pory użyłam go jeszcze raz, wiedząc już, że efekt będzie inny niż oczekiwałam. Ja się zawiodłam. Wiem, że wiele osób uwielbia ten lakier i nie ma z nim podobnych problemów, ale jest też grono, które narzeka tak, jak ja. Nie wiem, czy to wina formuły? Albo jakaś zła partia? Szkoda... 

Teraz zdjęcia, wszystkie bez topu, całość wytrzymuje do 3 dni [ czyli też bez szału ]. Robiłam je w różnym oświetleniu, zaraz po nałożeniu oraz dugiego dnia, żeby można było zobaczyć, o czym mówię. I uprzedzając pytania -  tak, na paznokciach mam ten sam lakier, co w buteleczce ;)








I co sądzicie?

83 komentarze:

  1. Faktycznie, kompletnie inny kolor niż w butelce :O Masakra...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zawiedziona, niestety...

      Usuń
  2. Dostałam go od chłopaka na urodziny (w lutym)i byłam zachwycona kolorem! Trzymał się bez topu jakiś tydzień (chociaż u mnie to norma), krycie ma świetne, aż tu przy kolejnym malowaniu użyłam topu ciapając byle jak i po wyschnięciu pełno smug. Fakt, zmienia kolor pod wpływem jakiegokolwiek lakieru nawierzchniowego, ale polubiłam ten efekt- mam 2 odcienie niebieskiego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak pisałam, u mnie on sam zmienia kolor - na zdjęciach jest bez żadnego topu. A smugi mi się robiły, kiedy nakładałam top. No cóż, nie jest to lakier idealny ;)

      Usuń
  3. rzeczywiście szkoda, że nie jest taki jak w butelce, choć na pazurkach też przyjemny kolor wychodzi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wygląda źle, ale mam już podobne lakiery ;)
      Wolałabym, gdyby był taki jak w buteleczce jednak ;)

      Usuń
    2. no jasne, właśnie tak sobie pomyślałam, że ten kolor który jest na pazurkach to można łatwo znaleźć z innej tańszej firmy. Szkoda:(

      Usuń
    3. Mam już praktycznie identyczny z Revlona i Rimmela ;)

      Usuń
  4. Ja też żałuję, że kolor na paznokciach różni się od tego w buteleczce, ale i tak go lubię. Powodem może jest to, że nie posiadam niczego podobnego, w każdym razie, bardzo chętnie go noszę :)
    Ostatnio zrobiłam mani z jego użyciem mojej Cioci. Dwie warstwy pokryłam warstwą Seche Vite, a Ciocia cieszyła się pięknym mani przez, uwaga, 2 tygodnie! Sama byłam w szoku, bo dłoni z pewnością nie oszczędza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilka podobnych, może to też zwiększa moje rozczarowanie... Wow - 2 tygodnie to fantastyczny wynik! A nie zesmużył się pod SV? Bo u mnie włąśnie każdy top powoduje smugi na Bikini...

      Usuń
    2. U mnie ani Seche Vite, ani Poshe nie powodują takich smug.
      A może pozwól trochę podeschnąć lakierowi i dopiero po minucie, czy dwóch nałóż top?

      Usuń
    3. Odczekiwałam, nawet dłużej... Cóż, trafiłam na taki beznadziejny egzemplarz...

      Usuń
  5. Faktycznie różnica jest zauważalna. Dziwaczne... Pierwszy raz słyszę o czymś takim.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nigdy nie miałam takiego problemu z żadnym lakierem, a mam ich ponad 100 ;)

      Usuń
  6. oo :D rzeczywiście spora różnica, ale kolor i tak piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta róznica niestety denerwuje...

      Usuń
  7. no niestety niektóre lekiry Essie potrafią być felerne pod względem koloru w butelce a na paznokciach np. u mnie takim jest Camera. Choć ja zaakceptowałam fakt, że kolor jest kompletnie inny i zaczęło mi się to podobać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, że inne tez takie figle płatają...

      Usuń
    2. Stukam wlasnie w klawisze, na paznokciach z bublem essiakowym na czele, sama wiesz o kim mowie, bo bylas dzisiaj u mnie :*
      W mojej glowiw to sie nie miesci, dla mnie cena ich lakierow jest wysoka i wypraszam sobie takie niespodzianki. Jestem wzburzona, bo wzdychalam do tego koloru co nam prezentujesz. I co? Okazuje sie, ze z calej tej chciejlistyessiakowej pozostaly mi 2-3pozycje... Predzej czy pozniej czytam o bublach. Zdecydowanie wole starsze kolekcje, byly lepsze ;(

      Usuń
    3. Wiem, wiem, niestety...
      Z tym moim to chyba wina tego, że jest inna formuła, bo czytałam komentarze dziewczyn, które kupiły go wtedy, gdy tylko wyszedł - wszystko wtedy było okej, ale jak wznowili to coś chyba zepsuli i taki kolor wychodzi :/
      Niemniej zgadzam się z Tobą, że lakiery za taką cenę nie powimmy mieć takich "probemów" ...

      Usuń
  8. jak dla mnie kolor i tak jest śliczny, chyba nawet ładniiejszy niż ten w buteleczce:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałabym ten z buteleczki ;)

      Usuń
  9. Jak widać nie wszystko "essie" co się świeci ;) Jak tak zawiodłam się na Dive Bar.

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. A mi nie, bo nie jest taki, jak w butelce...

      Usuń
  11. Faktycznie na paznokciach lakier mocno odbiega od odcienia w buteleczce. Ale lipa. Tak jak Ty od dłuższego czasu miałam na niego ochotę, ale po Twojej recenzji raczej się na niego nie zdecyduję...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, jest wiele pozytywnych jego recenzji, więc prawdopodobnie trafiłam na jakąś złą partię... Ale nie dziwię Ci się, lepiej kupić lakier, o którym wiesz, że nie płata takich figli ;) Nie wiem, czy znasz, ale Rimmel Aqua blue jest śliczny, troszkę podobny do Bikini :)

      Usuń
  12. A właśnie miałam wejść i pochwalić paznokcie. M. on wygląda bardzo ładnie. Chociaż fakt, inaczej niż buteleczce :(
    Pazuri masz świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mówię, że on cąłkiem brzydki jest, ale nie takiego efektu oczekiwałam ;)
      Dziękuję :)

      Usuń
  13. kolor na paznokciach wyszedl troche taki b-a-z-a-r-k-o-w-y, ale mimo wszystk ladny, tyle ze tez wolalabym miec to, co w butelce! jesli kiedys go kupie, to ciekawe jaki bedzie wygladal #ruletka:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety :( zupełnie nie mam pojęcia dlaczego ten kolor u niektórych jest ok, a czasem trafia się "zepsuty" ...

      Usuń
  14. Faktycznie spora różnica! Nie powiedziałabym nawet, że to ten sam lakier! Bardzo szkoda, bo w buteleczce jest bardzo ładny.
    Byłam pewna, że od dawna obserwuję Twój blog, jednak się myliłam jak się dzisiaj okazało ;p dlatego dodaję :).
    Pozdrawiam serdecznie, Optymistyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez byłam zdziwiona, jak zobaczyłam, co wyszło...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  15. no jest róznica.. kurczę faktycznie jak podoba Ci się to co w butelce to kiszka.. zdecydowanie inny kolor :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety jestem mocno rozczarowana...

      Usuń
  16. O! żesz.... Mam ten sam odcień, ale jeszcze go nie ruszałam. Byłam wpatrzona w zdjęcia u Megdil :)

    Prezentuje się jak totalnie nie ten kolor, hmmm....ale tak sobie myślę, że chyba nie wiem jeszcze nic podobnego, a może?

    Muszę w takim razie wyciągnąć swoją sztukę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Megdil nie miała z nim tych problemów, co ja, pisała kilka komentarzy wyżej, że też jej wychodzi inny kolor niż w buteleczce, ale innych przygód, które ja zaliczyłam, nie doświadczyła. Wydaje mi się, że chyba mam jakiś felerny egzemplarz...
      Trzymam kciuki, żeby Twój był w porządku!:)

      Usuń
    2. Czytałam właśnie, ale mimo wszystko u Niej na zdjęciach inaczej się prezentuje. Za to widziałam go u kogoś innego i aż miałam pisać, że to nie ten kolor. Bo różnica była jeszcze większa, po czym odpuściłam bo pomyślałam, że aparat/monitor....

      Liczę/liczyłam na kolor z buteleczki ;)
      Nie zapeszam :*

      Usuń
    3. Jakiś kameleon z tego Bikini ;)
      Daj znać, jak będzie zachowywał się u Ciebie :)

      Usuń
    4. Wychodzi więc na to, że są dostępne różne wersje tego samego lakieru :/
      Zauważyłam też takie różnice w Allure - swój, zużyty już swoją drogą, kupiłam chyba 2 lata temu, jeszcze w wersji z cienkim pędzelkiem i zdecydowanie odstawał odcieniem od tego, co jest dostępne teraz... Różnica tkwi w ilości żółtawych tonów. Wprawdzie podobieństwo zostało zachowane, ale w końcu nie o podobieństwo w tym interesie chodzi, a o bliźniaczość. Kojarzę też, że któraś Dziewczyna miała podobne spostrzeżenia w związku z innym kolorem (chyba z Mademoiselle). Nie rozumiem tego 'kombinatorskiego' podejścia firmy do kolorów :/
      Kto by pomyślał, że moja ukochana firma zaliczy taką reprymendę.

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Ci się podoba, ja mam mieszane uczucia...

      Usuń
  18. Ale różnica! Jakby to były dwa całkiem inne lakiery. Na paznokciach kolorek mi się podoba ale można się wkurzyć jak się kupuje coś, co okazuje czymś zupełnie innym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie wkurzyłam, bo pokładałam wielkie nadzieje w tym kolorze ;) Efekt na paznokciach nie wygląda źle, ale mam już podobne lakiery i teraz żałuję zakupu :(

      Usuń
  19. Kolor faktycznie bardzo się różni, mimo wszystko bardzo mi się podoba, jest naprawdę śliczny! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety mam już kilka podobnych, ale fajnie, że Ci się podoba :)

      Usuń
  20. Kolor nie jest zły.
    Letni, przyjemny.
    Rozumiem jednak Twoje rozczarowanie.
    Różnica między kolorem w butelce a tym co masz na paznokciach jest znacząca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się nie podoba, bo jestem wkurzona ;)
      Zresztą mam podobne...
      Nie rozumiem, czemu płata takie figle :(

      Usuń
  21. Faktycznie całkiem inny niż w buteleczce..tak jak napisała Anetka - rozumiem rozczarowanie, niemniej kolor nie jest Aż taki zły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest AŻ tak zły, niemniej mnie rozczarował...

      Usuń
  22. Kolor faktycznie dość się różni, ale i tak mi się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem diametralnie się różni ;)

      Usuń
  23. oooooo jaki cudny kolorek... świetny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przeczytać posta, bo kolorek wcale nie jest świetny ;>

      Usuń
  24. Ja mam BST z pierwszego rzutu z zeszłego roku, kiedy jeszcze wchodził w skład limitowanej edycji na lato. I mam wrażenie, że to co teraz jest dostępne w sklepach (w USA, bo w Polsce to od początku on mi się nie podobał) to zupełnie inny lakier niż ten, co ja mam. Coś poknocili. Bo mój nie zmienia koloru z top coatem, nie smuży, wygląda tak jak w butelce i jest po prostu idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli tak, jak podejrzewałam... :/
      Zazdroszczę "prawdziwego" egzemplarza! :)

      Usuń
  25. jezu jaki piekny kolor! idealny ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam przeczytać posta, bo kolor wcale nie jest idealny ;>

      Usuń
  26. Jak dobrze,że nie maluję paznokci :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja nie umiałabym chodzić z niepomalowanymi ;)

      Usuń
  27. Rzeczywiście się różni, ale mi chyba nawet bardziej podoba się efekt na paznokciach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolałabym ten z buteleczki kolor ;)

      Usuń
  28. u mnie leży ciągle zakręcona buteleczka. udało mi się ją tanio kupić i też się rzuciłam jak szczerbaty na suchary, ale wcale już nie mam takiej ochoty go wypróbować. u mnie z kolei dochodzi ogromne rozczarowanie jakością essiaków, o którym wspominałam na FB – wszyscy za przeproszeniem srają z zachwytu, a ja już następnego dnia mam wytarte końcówki, a jeszcze następnego pierwsze odpryski :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, widziałam na fejsie :)
      Bikini to pierwszy lakier z tej firmy, który mnie zawiódł, mam nadzieję, że ostatni :)
      Jestem ciekawa, jak sprawdzi się u Ciebie, koniecznie daj znać :)

      Usuń
  29. bardzo dziwne , spodziewałam się lepszej jakości ale różnie to bywa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też więcej od niego oczekiwałam...

      Usuń
  30. O kurczaki,ale numer:D Chociaz tak samo ja mialam z jednym z China Glaze;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam ten sam problem, skusiłam się na promocje w HEBE, piękny błękit 251 AVENUE MANTAIN,szkoda że tylko w słoiczku, gęsty, smuży i po dwóch dniach mimo utwardzacza który przy lakierach za parę złotych dawał radę, przy tym coś nie poszło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! Współczuję bardzo... ja na tej promocji kupiłam Go Ginzę i nią jestem zachwycona, całe szczęście, nie płata figli :)

      Usuń
  32. Nigdy nie zwróciłam na niego uwagi w szafie Essie, oczarował mnie dopiero na Twoich paznokciach :)
    Co do smużenia. Z moich obserwacji może to być wpływ temperatury. Nie wiem jak to się odnosi do rzeczywistości, ale w ostatnim czasie wszystkie moje lakiery pozostawiają mazy i nieestetycznie wysychają. Seche Vite zamienił się w jeden wielki koszmar - bąbelkuje i okropnie ściąga lakier. Gdy spróbowałam w chłodniejszy dzień wszystko wróciło do normy.
    Ale to tylko takie moje wywody ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo on chyba nie jest dostępny w szafach, tak mi się zdaje, że to była jakaś sezonowa kolekcja :)
      Wiesz, ja nie mam żadnych problemów z innymi lakierami w tej temperaturze, więc wina jest ewidentnie lakieru, niestety...

      Usuń
  33. Kolor ładny, ale nie kuszą mnie kultowe kosmetyki ;p

    OdpowiedzUsuń
  34. kolor inny niż w buteleczce, sama nie wiem dlaczego tak. Mam sporo Essiaków i nie spotkałam się z aż taką różnicą kolorów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze w żadnym lakierze nie spotkałam się z aż taką różnicą ;(

      Usuń
  35. Odpowiedzi
    1. Polecam przeczytanie posta, bo kolor wcale nie jest cudowny ;)

      Usuń
  36. rzeczywiście, dwa inne kolory oO
    szkoda, że na paznokciach nie prezentuje się tak jak w buteleczce, bo jest cudowny :) chyba pierwszy raz widzę taki odcień lakieru :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo żałuję, że nie jest taki, jak w buteleczce :(

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)


Proszę o kulturę wypowiedzi, komentarze obraźliwe oraz reklamowe będą usuwane.