Empties #13.2

Witajcie! :)

Zgodnie z obietnicą, dziś druga część marcowych zużyć kosmetycznych. Przygotujcie się, znów jest tego niemało! ;) Pierwszą część pokazywałam Wam tutaj.


Sally Hansen, wzmacniający zmywacz do paznokci - kupiłam go za 10 zł w cenie na do widzenia w Rosmannie. Całkiem fajny zmywacz, dobrze sobie radził ze wszystkimi lakierami i był duży. Teraz mam kolejny od Sally Hansen, kupiłam na targach. Uważam jednak, że standardowa cena tego zmywacza jest niestety bardzo wysoka...

Nip + Fab, pistacjowe masło do ciała - cudowny produkt, który zniewalał zapachem. Bardzo żałuję, że się skończył :( Myślę, że jeszcze kiedyś będę próbowała go jakoś dorwać. Kto wie, może Nip + Fab wejdzie do Polski? Więcej o nim możecie przeczytać w recenzji.

Vaseline, Aloe Fresh light feeling lotion - lekki balsam do ciała, który przywiozła mi z Anglii przyjaciółka. Fajnie nawilżał, szybko się wchłaniał i miał świeży, delikatnie aloesowy zapach. Lubiłam go używać, kiedy miałam mniej czasu / ochoty na balsamowanie.

Sensique, odtłuszczacz do paznokci - używałam, bo ładnie pachniał winogronami, ale nie zauważyłam jakiejś specjalnej różnicy w trwałości lakieru. Może gdybym nie używała bazy i topu, różnica byłaby do zauważenia? Kto wie ;)


Caudalie, odżywczy balsam do ciała - próbka 30 ml wystarczyła mi na jakieś 3 użycia na całe ciało. Był w porządku, dobrze nawilżał, łątwo się rozprowadzał i wchłaniał, ale zapach nie do końca mi podszedł, więc nie kupię pełnowymiarowego produktu.

Himalaya, Sparkly White, pasta do zębów - ulubiona, kojelna tubka już w użyciu. Polubiłam tę pastę bez fluoru mocno, a w połączeniu ze szczoteczką do zębów Curaprox jest również bardzo wydajna, więc nie mam jej nic do zarzucenia :) Można ją już kupić w każdej większej drogerii - Rosmann, Hebe i Natura.

Olejek arganowy, 30 ml - dostałam go od Eska, Floreska już jakiś czas temu, zużywałam czasem do twarzy, czasem do włosów. Dobry olej, ale ja bardziej wolę makadamię i jojoba oraz masło shea :) Nie zauważyłam działania przeciwstarzeniowego, ale do tego musiałabym używać oleju przez kilka łądnych lat i to codziennie ;)

Próbka perfum Idylle, Guerlain - niestety, nie mój zapach, żle się w nim czułam i był trochę duszący, ale myślę, że moja Mama dobrze by się w nim czuła, bo lubi takie mocne, czasem przytłaczające zapachy.

Purles, multipurpose jelly cleanser - mała próbka żelu do mycia twarzy, wystarczyła mi na kilka dni. Byłam zadowolona, bardzo dobrze oczyszczał twarz.


Lumene, Angry Birds, żel pod prysznic - opakowanie bomba! Zawartość bardzo przeciętna, ot żel pod prysznic, na dodatek o niezbyt porywającym zapachu. Niemniej dziękuję Eskowi za ten żel, bo wściekły ptak każdego dnia mnie rozśmieszał ;)

Nivea, Dry Comfort - dezodorant w kulce, który uwielbiam :)

Bath&Body Works, antybakteryjny żel do rąk Twilight Woods - pachniał niesamowicie, był baaardzo wydajny. Polubiłam się z tymi żelami :) Z chęcią kiedyś napadnę BBW i zaopatrzę się w większą ilość tych żeli!

Kryolan, kółko kamuflaży - było już zdecydowania za stare na używanie i ostatnio leżało przez kilka miesięcy nietknięte, więc to był czas na pożegnanie.

Gąbki konjac i calypso - moje ulubione, używam ich codziennie, teraz wymieniłamna te same, ale nowe egzemplarze :) Konjac idealnie sprawuje się w duecie z pianką Caudalie, a calypso pomaga mi zmyć żel do mycia twarzy z buzi, glinki i inne maseczki.


Kilkanaście próbek, z których zaskoczyła mnie jedynie ta z enzymatycznym peelingiem Organique, chętnie kiedyś się w niego zaopatrzę, bo rzeczywiściw widać różnicę po jego użyciu, a w żaden sposób nie podrażnia skóry. Reszta to przeciętniaki. Podkład Estee Lauder byłby okej, gdyby nie super ciemny odcień ;)


To już wszystkie zużycia z marca, całkiem niezła gromadka mi się zebrała, oby tak dalej ^^


A jak Wam poszło?

77 komentarzy:

  1. U mnie denko malutkie.. nic sie nei konczy prawie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może też zaskoczysz się na koniec miesiąca, jak ja ;)

      Usuń
  2. właśnie kupiłam sobie tą pastę od Himalaya :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, czy będziesz zadowolona :)

      Usuń
  3. U mnie olejek arganowy i makadamia są na tym samym miejscu, oba uwielbiam. Kulki Nivea za słabo trzymają jak dla mnie, a może moja skóra się do nich przyzwyczaiła, bo kiedyś było ok. Enzymatyczny peeling Organique też bym chętnie wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Makadamia i jojoba są dla mnie nie do pobicia :) A dezodorant to bardzo indywidualna sprawa, ja długo szukałam tego idealnego :)

      Usuń
  4. A wiesz, że u mnie po raz pierwszy odkąd prowadzę blogaska nie było prejektu denko :( no nie miałam co pokazać...zrobię łączone...
    Muszę sobie fundnąc makadamię, chociaz powiem Ci, że i z arganem ostatnio się zaprzyjaźniłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oł noł, aż tak źle? To trzymam kciuki za kwiecień! :*
      Z arganem? Nie wierzę, przecież tak na niego narzekałaś ;)

      Usuń
  5. Te gąbki mnie zainteresowały, muszę sobie takie sprawić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, na pewno się nie zawiedziesz! :)

      Usuń
  6. ten różowy zmywacz z SH właśnie zaczęłam używać, kupiłam go również w jakiejś promocji - wcześniej miałam niebieski kupiony za mniej niż 10zł i był ok. zdecydowanie przesadzają z jego oryginalną ceną ;) a teraz widziałam w Rossmanie zmywacze z SH w innych, mniejszych butelkach w tej samej cenie co była :/
    peeling enzymatyczny z Organique mam od niedawna i uwielbiam! właśnie go zmyłam z twarzy, która jest gładka jak pupka niemowlaka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, normalna cena jest bardzo dziwna :/ I rzeczywiście butelki zmienili, zauwazyłam to i chyba nawet o tym napiszę, taka zdrada ze strony Sally...
      Nie dziwię się! Ja po próbce byłam zachwycona :)))

      Usuń
  7. Mnie kosmetyki Vaseline bardzo kuszą.
    Widziałam kilka z nich na allegro, ale ceny dosyć mocno zawyżone są - wiadomo ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, jak wszystkie zagraniczne...

      Usuń
  8. Faktycznie sporo ale żelem angry birds najbardziej mnie zaskoczyłaś i zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robaczku, opakowanie jest ładne, ale zawartość niegodna uwagi, więc raczej się w niego nie zaopatruj ;)

      Usuń
  9. Marzy mi się to masełko Nip+Fab, ale cenę ma zaporową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwetto, moja przyjaciółka upolowała to masełko za niecałe 3 funty, więc nie było tak źle, ale niestety teraz nie mam już dostępu :(

      Usuń
  10. Zmywacz SH był w CND w Rossmannie? Musiałam go przegapić. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Będę musiała kupić te gąbki do twarzy :)
    A to masełko musi Nip+Fab musi mieć cudowny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są super, będziesz zadowolona :)
      Oj tak, masełko było boskie! ♥

      Usuń
  12. Niezłe denko ( a jeszcze nie widziałam części pierwszej :)) bardzo ciekawe to masełko Nip+Fab, nigdy nie słyszałam o nim, ale chcę bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, nazbierałam tego trochę ;)
      Masełko jest superowe, pisałam o nim, możesz poczytać :) Niestety niedostępne w Polsce ;(

      Usuń
  13. Pasta Himalaya taka fajna ? muszę się o tym przekonać ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysku, naprawdę! Bardzo ją polubiłam. Ta apsta zapewnia mi uczucie świeżości w buzi przez kilka godzin, co jeszcze nigdy nie zdarzało mi się podczas używania innych blendamedów i kolgejtów ;)

      Usuń
  14. O muszę wreszcie wypróbować ten żel antybakteryjny wiele dobrego o nim słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam tą pastę do zębów himalaya:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób ją sobie chwali i w sumie nic w tym dziwnego! :)

      Usuń
  16. I moje denko w tym miesiącu było spore, koło 40 pustych opakowań ;)
    Pastę himalaya miałam, dwiw tubki bodajże i ogólnie ją lubię choć początkowo nie mogłam się przyzwyczaić do jej smaku. Natomiast, jeśli się nie mylę to nip+fab widziałam któregoś razu w TK Maxxie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! To też poszalałaś! :)
      Ja byłam zdziwiona smakiem po pierwszym użyciu, potem już si ę przyzwyczaiłam i polubiłam go :)
      Ja w moim TkMaxxie jeszcze nigdy nie widziałam :(

      Usuń
  17. Mialam zmywacz Sally Hansen kiedys i byl calkiem przyzwoity. Te Angry Birdsy mi sie podobaja wizualnie :) :D Z Vaselinki mialam balsamy w spreju i bardzo milo sie ich uzywalo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie mam tym zmywaczom nic do zarzucenia, oprócz ceny ;)
      Balsam w spreju i mnie ciekawi, może kiedyś go zdobędę :)

      Usuń
  18. Uwielbiam gąbki Konjac, zrobiłam spory ich zapas w Yasumi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również :) z tym, że ja swoje kupuję na ebay'u.

      Usuń
  19. Zmywacz z Sally Hansen jest moim ukochanym ;) Używam tylko jego, dla mnie najlepszy ;) A gąbeczka Konjac zdetronizowała u mnie szmatkę muślinową ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię zmywacz w żelu z Donegal i taki fioletowy z Essence. SH jest całkiem ok, ale cena mnie zazwyczaj odstrasza ;)

      Usuń
  20. mam ten odtłuszczacz i wogóle go nie uzywam

    OdpowiedzUsuń
  21. Chętnie wypróbowałabym to pistacjowe masło :)
    A Anthelios XL jest świetny, o ile to wersja "dry touch gel cream", czyli ta z matowym wykończeniem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się :) Ja bym chętnie do niego wróciła ;)
      Ja ueiwlbiam emulsję matującą z filtrem od Vichy, jest najlepsza :) Teraz szukam czegoś tańszego, ale jak nie znajdę, wrócę do Vichy.

      Usuń
  22. Magdo, gdzie kupujesz gąbeczkę Konjac ? Kiedyś były dostępne w Rossmannie, ale chyba je wycofali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Enko, zamawiam na ebay'u :) Niestety, tak jak piszesz - rosmann je wycofał :(

      Usuń
    2. Ach, a już myślałam, że może jednak w którejś sieciowej drogerii są dostępne ;)

      Usuń
  23. Mnie tez kiedys zauroczyly ptaszki i skusilam sie na szampon ale bez rewelacji :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że ta cała linia opiera się na dizajnie opakowania ;)

      Usuń
  24. Zaciekawiła mnie ta pasta i muszę koniecznie ją kupić . Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bisiu, mam nadzieję, że będziesz zadowolona :)

      Usuń
  25. To masło pistacjowe mi się marzy, chciałabym żeby Nip+Fab weszło do Polski :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! Halo, słyszy nas ktoś? ;)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że będzie podobnie jak z Batiste :D

      Usuń
  26. Mnie kupił opis i recenzja pistacjowego cudaka. Ostatnio ten zapach/smak/kolor przypałętał się do mnie, więc nie mogło być inaczej.. Teraz nie pozostaj mi nic innego jak poszukiwania zastępstw skoro nie są u nas dostępne :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie szukam zastępstw, nie chcę sobie psuć wspomnień ;)

      Usuń
  27. Też nie dałam rady zużyć całego kółka kryolan, pomimo, że maluję do ślubów i sesji.

    OdpowiedzUsuń
  28. Myślałam, że poszło mi dobrze, ale widzę że to u Ciebie cała masa produktów.. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dobre denko! lubię zmywacze SH :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pasty Himalaya używam innej, ale również bardzo ją polubiłam. Mam ten peeling Organique w pełnowymiarowym opakowaniu i nie wiem co o nim myśleć, spodziewałam się troszkę lepszych efektów, ale fajnie, że Tobie spodobał się efekt po jego zastosowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Której wersji używasz? Może spróbuję jakiejś innej? :)
      Tak? A co Ci w nim nie odpowiada? Ja byłam zachwycona tym, jak gładka moja skóra się po nim zrobiła! :)

      Usuń
  31. tez lubie ta paste Himalaya w połączeniu ze szczoteczka Curaprox:)
    musze poszukac tej pasty w Rossku:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarze reklamowe są usuwane.

      Usuń
  33. Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz musiałam je podzielić na 2 części, więc zdecydowanie na bogato ;P

      Usuń
  34. Mam taki olej arganowy, na razie używałam tylko do ciała, ale muszę wypróbować na włosy ;)
    a jeśli chodzi o BBW to jak coś to ja mogę pomóc w zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Super denko. Nip+ Fab oferuje bardzo fajne masełka jednak ta wersja pistacjowa nie odpowidała mi w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
  36. cholerna pistacja... a już prawie zapomniałam, że jej obie z egri używałyście!

    OdpowiedzUsuń
  37. strasznie mi smutno, że masła dla CIebie nie znalazłam :(
    PS> Teraz w SP jest promocja na himalaya herbals 1+1 za grosz czy jakoś tak ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. kurcze wszedzie czytam same pozytywne recenzje na temat zeli do rak z bbw, kuszą strasznie, szkoda, że najblizszy taki sklep mam dopiero w warszawie .. :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz :)


Proszę o kulturę wypowiedzi, komentarze obraźliwe oraz reklamowe będą usuwane.