Dove - jedwabiście odżywiający krem do ciała | pozytywne zaskoczenie!

Cześć! :)

Ostatnio, buszując w Hebe, zawędrowałam pod regał z mazidłami do ciała. I niby nic nie potrzebowałam, bo mam jeszcze jakieś balsamy w zapasie, to jednak przeglądałam, co tam ciekawego na regale piszczy ;) Mój wzrok przykuła promocyjna etykieta przy pękatym słoiczku Dove. I tak pokrótce wygląda historia mojego zakupu :)


Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z pielęgnacją Dove [ dawno temu wygrałam zestaw ich kokosowych kosmetyków i dezodorant, ale na razie zużyłam tylko dezodorant, reszta grzecznie czeka w szufladzie ],byłam więc zainteresowana mocno i jeszcze tego samego dnia użyłam kremu. Na początku się zdziwiłam, bo [ w sumie nie wiedzieć, dlaczego ] byłam przekonana, że kupiłam masło do ciała, a okazało się, że w środku, pod sreberkiem zabezpieczającym [ punkt dla Was, Dove! :) ] kryje się lekki balsam. Samo opakowanie zasługuje na komplementy - jest okrągłe, lekko zwężane ku dołowi, świetnie się sięga do środka po krem, bardzo dobrze leży w dłoni i nie wyślizguje się podczas aplikacji. Pojemność to 300 ml. Zwykła cena wynosi ok 18 zł, ja w promocji kupiłam go za niecałe 15 zł.

Skład: Water, Cyclopentasiloxane, Sorbitol,: Caprylic/Capric Triglyceride, Stearic acid,, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Hybrid’ Oil, lsohexadecane, Glycol Stearatell Dimethicone, Collagen Amino Acids,: lsomerised Linoleic Acid, Lactic Acid,, Potassium Lactate, Sodium PCA, Urea,’ Serica, Hydrolyzed Silk, Dimethicono1,1 Stearamide AMP, Glyceryl Stearate, CetyP Alcohol, Polysorbate 80, Triethanolamine,: Carbomer, Xanthan Gum, Sodium, Acrylate/Sodium Acryloyldimethyl Tauratei Copolymer, Menthol, Perfume,’ Methylparaben, Propylparaberbl Phenoxyethanol, Sodium Benzoate,’ Alpha-lsomethyl lonone, Benzyl Alcohol,: citronellol, Coumarin, Hydroxyisohexyc ‘3;Cyclohexene Carboxaldehyde, Limonene, Linalool, Cl 77891

Krem jest biały i puchaty, bardzo przyjemnie się go aplikuje na skórę. Wystarczy niewiele, żeby dobrze nawilżyć ciało, szybko się wchłania, pozostawiając skórę rozluźnioną i mięciutką. Nie ma mowy o tłustej powłoce czy białych mazach - naprawdę nie mogę mu nic zarzucić :) Moja skóra na ciele nie jest problematyczna, czasem wyskakuje mi podrażnienie po depilacji na łydkach, ale generalnie jest normalna. A, właśnie - kremu można spokojnie używać tuż po depilacji, nie piecze i delikatnie łagodzi podrażnienia. Bardzo polubiłam zapach tego kosmetyku Dove - jest ciepły, ale nie duszący, pachnie odrobinę jak kosmetyki dla dzieci i odrobinę jak krem Nivea - świetna mieszanka, przywołująca na myśl dzieciństwo i bezpieczeństwo. Tak, wiem, jak to brzmi, ale ten zapach mnie uspokaja ;) Żałuję jedynie, że nie utrzymuje się odrobinę dłużej na ciele, ale dzięki temu nie ma zagrożenia, że będzie się gryzł z perfumami czy innymi pachnidłami :) Krem pomimo swojej lekkiej konsystencji, jest całkiem wydajny - otworzyłam go ostatniego dnia sierpnia i używam codziennie od tamtego czasu [ okej, raz czy dwa użyłam masła TBS ;) ], a jeszcze zostało go na kilka aplikacji :)


Generalnie nie spodziewałam się wiele po tym zakupie, bo zazwyczaj takie bezmyślne kupowanie nieznanych kosmetyków kończy się u mnie niewypałem , a tu taka niespodzianka! Z chęcią będę powracała do tego kremu, bo jest bardzo komfortowy w używaniu, świetnie działa na moją skórę, a zapach jest super sympatyczny :)

Znacie odżywiający* krem do ciała z Dove?
Może polecicie mi coś innego tej marki?

* swoją drogą dziwi mnie polska nazwa tego kremu:  jedwabiście odżywiający krem do ciała... Czy tylko mi się wydaje, że powinno być jedwabisty, odżywczy krem do ciała ? ;)

42 komentarze:

  1. Nie spodziewałam się, że ten balsam się sprawdzi tak dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też! ;) A tu taka miła niespodzianka :)

      Usuń
  2. chyba rzeczywiście powinno być odżywczy, a może obie wersje są poprawne, w sumie to już sama nie wiem :D
    ja uwielbiam kremowe żele pod prysznic z Dove, na taki kremik się prędko nie skuszę, zapasy spore do zużycia, a na liście zakupów inne kosmetyki nawilżające do kupienia w pierwszej kolejności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie to dość zdziwiło ;)
      Poczekam na Agatę, ona na pewno będzie wiedzieć! :)
      Żel pod prysznic mam w zapasie, chętnie się do niego za niedługo dobiorę :)

      Usuń
  3. Ja nie mam dobrych doświadczeń z marką Dove - zarówno balsamy jak i dezodoranty się u mnie nie sprawdziły. Wyjątek stanowi ich okręt flagowy, czyli poczciwe mydło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat za mydełkami w kostce nie przepadam ;)
      Z Dove nie mam żadnych doświadczeń innych, więc chyba potestuję.

      Usuń
  4. kocham kosmetyki dove. Ja ci mogę polecić wszystkie balsamy, żele i mydła i dezodoranty!! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam, ale jakoś nie mogę się przemóc do Dove, dawno dawno temu nabawiłam się urazu do tej firmy..

    OdpowiedzUsuń
  6. Olaboga..mam tyle balsamów w zapasach, że nie wiem kiedy kupię sobie coś nowego.
    A na pewno nie będzie to Dove - kompletnie mi się nie sprawdzają ich kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdy ma swoje upodobania :)

      Usuń
  7. Ja jeszcze lubię ich kremowe żele ;) A tego mazidła jeeeeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę przyznać, że coraz bardziej lubię się z Dove. Te otulające, ciepłe aromaty będą idealna na sezon jesienno-zimowy. Co prawda mazideł do ciała mam jeszcze sporo, ale zapamiętam na przyszłość. Jeżeli chodzi o Dove to od kilku tygodni zachwycam się ich kremem do rąk z wanilią i masłem shea - jest naprawdę warty uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokłądnie, Zapachy są bardzo miłe i otulające, jak to ujęłaś :)
      Krem do rąk? Chętnie spróbuję! Dzięki :)

      Usuń
  9. Koniecznie wypróbuj żele pod prysznic z Dove, są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeden w zapasach, więc nie ominie mnie ta przyjemność ;)

      Usuń
  10. Znam tylko tą podstawową wersję kremu DOVE z mojego rodzinnego domu, dzięki czemu miło mi się kojarzy. Ta twoja wersja ciekawi mnie głównie zapachem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz możliwość, spróbuj, bo jest fajowy :)

      Usuń
  11. Już dawno nie miałam nic z pielęgnacji Dove (mydło w kostce się nie liczy, ale i tak nie polubiłam ;).
    Jestem ciekawa co napiszesz o kokosowych kosmetykach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mydeł w kostce nie używam w ogóle ;)
      No za niedługo pewnie zabiorę się za kokoski :)

      Usuń
  12. Oj pamietam Dove z dawnych czasow i bardzo milo wspominam ! Szkoda, z eu mnie nie jest dostepny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, biedna jesteś :(
      Za to masz wiele innych, wspaniałych rzeczy! :)

      Usuń
  13. Już dawno nic z Dove do ciała nie miałam. Chyba się skuszę, bo dove lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaprysku, daj znać, czy Ci się ten krem spodoba :)

      Usuń
  14. Chyba z 5 lat nie mialam nic z Dove i pewnie nie skusze sie na razie... o nie mialam zel, ktory jakos srednio mi sie spodobal

    OdpowiedzUsuń
  15. no proszę,jestem równie mile zaskoczona jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dove sie bardzo polepszyl :) lubie ich produkty, szczególnie zele pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też i mam chęć na więcej :)

      Usuń
  17. Nie znam ale po pozytywnych relacjach z maską do włosów i tej "jedwabiście" nawilżający specyfik na ciało być może by się spisał. Póki co kuszą mnie masełka z Avonu ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska do włosów? Czuję się zainteresowana! :)

      Usuń
  18. Dove to taka trochę niedoceniona przeze mnie marka. Ich kosmetyki są proste, rzadko silą się na jakieś szczególne nadążanie za trendami czy gonienie za nowościami i chyba przez to, aż tak się nie wybijają na półce. Mimo to na ogół jestem zadowolona ze wszystkiego od nich i uwielbiam klasyczny zapach kosmetyków Dove. Pamiętam, że miałam od nich kiedyś balsam z dodatkowym działaniem ujędrniającym, świetnie go wspominam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joanno, bardzo możliwe, ale ja mam wrażenie, że opakowania są przejrzyste, minimalistyczne i ja akurat zwracam na nie uwagę, jakoś ostatnio nie przekonują mnie krzykliwe kolory i napisy ;) To chyba starość ;) Może i ja kupię taki balsam, dzięki za pomysł :)

      Usuń
  19. Mam lubię, zapach jest bajeczny :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Czekam na opinię o kokosach, znam pielęgnację Dove bardzo wybiórczo, regularnie wracam tylko do dezodorantu z granatem (i czymś tam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będzie, nic nie obiecuję ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz :)


Proszę o kulturę wypowiedzi, komentarze obraźliwe oraz reklamowe będą usuwane.